Królewski przyznaje: Odejście Rude to mój największy błąd w Wiśle Kraków
„To był mój największy błąd w Wiśle Kraków” – przyznał Jarosław Królewski, wracając w wywiadzie do odejścia Alberta Rude. Właściciel Białej Gwiazdy nie ukrywa, że żałuje rozstania z hiszpańskim szkoleniowcem, chociaż klub obecnie dominuje w 1. lidze.
Biała Gwiazda zameldowała się na szczycie Betclic 1. Ligi po rundzie jesiennej, mając aż dziewięć punktów przewagi nad wiceliderem. Notowania Wisły Kraków na powrót do Ekstraklasy są wysokie, ale mimo wyśmienitej sytuacji Jarosław Królewski postanowił wrócić pamięcią do mniej oczywistych decyzji kadrowych.
W rozmowie dla Polsat Sport szef Wisły zdradził, co do dziś chodzi mu po głowie. Odpowiadając na pytanie o transfery i roszady w sztabie, Królewski stwierdził bez ogródek, że jego największym błędem było wypuszczenie Alberta Rude:
Oczywiście, że mogłem się bardziej postarać, żeby Albert został z nami. Jego odejście było moim błędem, myślę, że jednym z większych, jakie popełniłem w Wiśle Kraków. Nie zmienia to faktu, że od Alberta nauczyliśmy się bardzo dużo, jesteśmy w stałym kontakcie
Chociaż hiszpański szkoleniowiec nie zdołał wprowadzić Wisły do Ekstraklasy, zostawił za sobą ważny ślad. Rude prowadził Białą Gwiazdę od grudnia 2023 do maja 2024, notując 8 zwycięstw, 4 remisy i 6 porażek w 18 meczach oraz sensacyjnie wygrywając Puchar Polski. Aktualnie kontynuuje karierę w Kolding IF, drużynie z drugiej ligi duńskiej.
Mimo żalu, Królewski nie zamierza zmieniać obecnego sztabu – podkreśla, że jest zadowolony z pracy trenerskiej, a nowa ekipa, wzmocniona byłymi szkoleniowcami Akademii, sprawdza się zarówno na boisku, jak i w szatni. Szef Wisły Kraków zaznaczył też, że nawet po ewentualnym awansie nie przewiduje rewolucji na ławce trenerskiej. Uważa, że stabilizacja to dla klubu rzecz naturalna.