Odblokował się na dobre. Mateusz Żukowski strzela jak na zawołanie!
Mateusz Żukowski, jeszcze niedawno zawodnik Śląska Wrocław, imponuje skutecznością na niemieckich boiskach. Po transferze do Magdeburga długo zmagał się z urazem stopy, lecz powrót przeszedł najśmielsze oczekiwania – strzela niemal w każdym meczu. Po dziewięciu występach ma już dziewięć bramek, a ostatni popis – hat-trick w starciu z Greuther Fürth. Rafał Leszczyński, były kolega z boiska, zdradził, jak wyglądał Żukowski na treningach i co sprawiło, że w Niemczech „coś puściło”.
Mateusz Żukowski robi wrażenie na niemieckich stadionach. Po letniej przeprowadzce do Magdeburga długo leczył kontuzję stopy, wrócił do gry pod koniec listopada i... nie przestaje strzelać. Ustawiany często na pozycji wysuniętego napastnika aż dziewięć razy wpakował piłkę do bramki w dziewięciu meczach tego sezonu 2. Bundesligi.
Najwięcej do powiedzenia ma jednak ktoś, kto dobrze zna jego możliwości z boiska. Rafał Leszczyński, obecnie bramkarz Wisły Płock, miał okazję przez dłuższy czas trenować z Żukowskim w Śląsku i nie krył podziwu. – Widać, że w Niemczech coś go puściło. Śmiałem się, że na treningach wyglądał jak Cristiano Ronaldo, pożerał naszych obrońców. Ma ogromny potencjał i trzymam za niego kciuki – mówił otwarcie na kanale Meczyki.pl.
Chociaż ostatni występ Żukowski zakończył z drobnym urazem, w Magdeburgu nastroje są bojowe i nikt nie ma wątpliwości, że Polak wkrótce znów pojawi się na murawie. Jeżeli dalej będzie tak regularnie trafiał do siatki, Jan Urban – obecny selekcjoner – nie będzie mógł tego zignorować.
Statystyki zawodnika (sezon) dostarczony przez Superscore