Chelsea kończy rozmowy Joao Pedro w sprawie nowej umowy
Letnie okno transferowe bywa nieprzewidywalne, o czym właśnie przekonali się działacze FC Barcelony. Klub z Katalonii długo celował w Joao Pedro jako alternatywę dla Juliana Alvareza, jednak temat Brazylijczyka ostatecznie upadł – Chelsea praktycznie domyka z napastnikiem nową, długoterminową umowę. W międzyczasie Barcelona rzuca wszystkie siły na transfer Alvareza, choć i ten scenariusz wcale nie musi się ziścić. Kto będzie nowym napastnikiem Blaugrany, wyjaśni się dopiero w najbliższych tygodniach.
FC Barcelona od miesięcy rozgląda się za napastnikiem, który mógłby zasilić drużynę jeszcze tego lata. Głównym celem pozostał Julian Alvarez, ale temat jego transferu już nie raz utknął w martwym punkcie. Sprowadzanie innych graczy niemal nie wychodziło poza sferę plotek – tylko Joao Pedro był przez moment realną alternatywą.
Brazylijczyk rzeczywiście w pewnym momencie znajdował się wysoko na liście życzeń Barcelony, jednak na konkretne negocjacje nigdy nie doszło. Klub przegapił okazję, a letnie plany poważnie skomplikowały się, kiedy londyńska Chelsea stanęła do zdecydowanych ruchów w sprawie Pedro.
Jak donosi hiszpański dziennik, temat transferu Joao Pedro na Camp Nou jest już definitywnie zamknięty. Angielskie media cytowane przez Mundo Deportivo zdradzają, że Chelsea lada dzień przedłuży z nim kontrakt do 2032 roku. Nowa umowa nie tylko mocno podwyższy zarobki napastnika, ale pozwoli zabezpieczyć go na długie lata jako kluczowe ogniwo w projekcie Xabiego Alonso.
Nowy szkoleniowiec The Blues już kilkukrotnie dawał wyraźny sygnał, że liczy na Pedro i planuje uczynić z niego ważny element ofensywy. Barcelona – wiedząc, że po Brazylijczyka nie sięgnie – musiała pogodzić się z zawężeniem opcji na rynku.
Przyszłość Pedro przesądzona jest więc w Londynie, natomiast w Barcelonie coraz mocniej wyczekuje się kroków Juliana Alvareza. Argentyńczyk sam już wcześniej dawał do zrozumienia, że chciałby zmienić otoczenie, ale jego sytuacja wciąż budzi mnóstwo emocji. Katalańczycy niewiele mogą zrobić, jeśli Atletico Madryt konsekwentnie będzie stawiać opory.
Barca gra va banque – jeśli nie dopnie transferu Alvareza, możliwe, że żaden nowy napastnik nie pojawi się tego lata na Camp Nou. A to już poważnie zmienia strategię transferową. Najbliższe tygodnie mogą więc przynieść jeszcze kilka zaskoczeń, bo działania w biurach Blaugrany nabierają tempa wprost proporcjonalnie do niepewności na rynku.