Remis w Łodzi. Dziesiąty mecz z rzędu Widzewa bez wygranej
Kacper Urbański trafił nie do obrony i uratował punkt dla lidera Ekstraklasy. Widzew prowadził po golu Świderskiego, ale znów nie potrafił dowieźć wyniku.
Widzew Łódź objął prowadzenie, miał okazje na drugiego gola, a mimo to znów nie wygrał. W piątkowym meczu PKO BP Ekstraklasy łodzianie zremisowali z Górnikiem Zabrze 1:1. Lider tabeli wywiózł z Łodzi punkt, a gospodarzom seria bez zwycięstwa wydłużyła się do dziesięciu spotkań.
Od pierwszych minut Widzew ruszył do przodu. Drużyna Mateusza Stolarskiego naciskała wysoko, Mariusz Fornalczyk oddał zablokowany strzał, a chwilę później Giannis Papanikolaou huknął tuż obok słupka. W 16. minucie przyszedł wreszcie gol. Po wrzutce z narożnika Karol Świderski wykończył akcję i było 1:0.
Widzew powinien dobić rywala. Emil Kornvig i Darian Males mieli sytuacje, żeby podwyższyć, ale zabrakło im celności w decydującym momencie. Do tego jeszcze boisko z kontuzją opuścił Fornalczyk, co osłabiło gospodarzy. Kara przyszła szybko. W 40. minucie Kacper Urbański przymierzył tak, że Bartłomiej Drągowski nie miał szans. Piłka wpadła do siatki i zrobiło się 1:1.
Po przerwie inicjatywę przejął Górnik. Peter Federico sprawdził Drągowskiego mocnym strzałem, Malthe Hojholt trafił w słupek, a uderzenie Maksyma Chłania zablokowali obrońcy Widzewa. Bramkarz łodzian spisywał się bardzo dobrze, ale na więcej niż remis jego zespołu nie było stać.
Górnik Zabrze dzięki temu punktowi utrzymał pierwsze miejsce w Ekstraklasie. Widzew tkwi w kryzysie, bo dziesiąty mecz bez wygranej to wynik, który musi niepokoić kibiców.
Widzew Łódź - Górnik Zabrze 1:1 (1:1)
1:0 Karol Świderski 16
1:1 Kacper Urbański 40