Radosław Murawski coraz bliżej powrotu
Czekanie na powrót Radosława Murawskiego do gry w Lechu Poznań wydaje się powoli dobiegać końca. Po udanym weekendzie Kolejorz może liczyć na wzmocnienie środka pola, choć powrót pomocnika to ciągle kwestia najbliższych dni.
Lech Poznań ma za sobą wyjazdowy triumf nad Bruk-Betem Termaliką Nieciecza (2:0) w 9. kolejce PKO BP Ekstraklasy, gdzie Mikael Ishak zapisał się w historii klubu, zdobywając swoje setne i sto pierwsze trafienie. Jednak mimo tej efektownej serii, oczy wszystkich skierowane są na stan zdrowia Murawskiego, który od czerwca pozostaje poza kadrą po operacji.
Trener Niels Frederiksen nie ukrywa, że brak jednego z ważniejszych ogniw jest odczuwalny. Cytowany przez portal sportowy-poznan.pl szkoleniowiec stwierdził, że: "Wszyscy zawodnicy, którzy byli wcześniej dostępni trenują normalnie i powinni być w dobrej formie. Nie dotyczy to graczy, którzy wcześniej byli wyłączeni z gry na dłużej z powodu kontuzji". Jednocześnie dał jasno do zrozumienia, że:
Radosław Murawski wciąż nie jest gotowy do gry, ale wierzymy, że w następnym tygodniu będzie mógł wziąć udział w pełnym treningu. Aktualnie trenuje mniej, ale mamy nadzieję, że w następnym tygodniu to się zmieni.
Kłopoty zdrowotne nie ominęły także innych piłkarzy Kolejorza. Z urazami zmagają się między innymi Daniel Hakans, Ali Gholizadeh oraz Patrik Walemark. Napięty terminarz nie sprzyja spokojowi na ławce trenerskiej – już w środę (24 września) Lech podejmie Raków Częstochowa, natomiast w weekend zmierzy się z Jagiellonią Białystok. Na dodatek za rogiem czai się start europejskich pucharów, w których poznaniacy zagrają w fazie ligowej Ligi Konferencji UEFA z Rapidem Wiedeń.