Piotr Urban opuszcza Widzew Łódź. Kulisy rozłamu i kryzys w akademii
– Dzisiaj złożyłem wypowiedzenie umowy z Widzewem Łódź – ujawnił Piotr Urban, który jeszcze nie tak dawno miał być twarzą nowego rozdziału akademii łódzkiego klubu. Jego nagła decyzja rzuca światło na wewnętrzny kryzys Widzewa i odsłania kulisy marginalizacji pracy z młodzieżą. Odchodzą nie tylko Urban, ale być może także inni kluczowi członkowie pionu sportowego.
Piotr Urban, który w tym roku objął funkcję dyrektora sportowego akademii Widzewa Łódź, niespodziewanie poinformował o odejściu z klubu. Choć kontrakt przewidywał pracę aż do 2029 roku, Urban postanowił rozstać się z Widzewem szybciej niż ktokolwiek mógł się spodziewać.
Powód? Według doniesień Przeglądu Sportowego Onet, decyzja Urbana to forma protestu wobec wyraźnego ograniczania znaczenia akademii oraz radykalnych cięć dokonywanych pod szyldem optymalizacji kosztów. Urban nie ukrywał rozczarowania – podkreślił, że mimo wcześniejszych planów nie zamierza dłużej akceptować sytuacji, w której projekt szkolenia młodzieży zostaje zepchnięty na margines.
„Dzisiaj złożyłem wypowiedzenie umowy z Widzewem Łódź. Nie planowałem odchodzić i bardzo żałuję, że doszło do takiego momentu. Po wielu przemyśleniach uznałem jednak, że nie mogę podjąć innej decyzji. Do końca okresu wypowiedzenia będę dalej pracował w Akademii. Na podsumowania przyjdzie jeszcze czas”
Dziennikarz Przeglądu Sportowego Onet ujawnił, że restrukturyzacja akademii Wiidzewa objęła odejście aż sześciu osób odpowiedzialnych za pozyskiwanie młodych piłkarzy. W strukturach na razie zostali Paweł Wypij oraz Jan Karp, jednak ich dalsza obecność jest mocno niepewna. Obaj mieli osobiście negocjować transfery z około 20 zawodnikami i – jak się okazuje – z dnia na dzień zmuszeni byli zerwać rozmowy, choć zdążyli już złożyć rodzicom młodych piłkarzy obietnice dotyczące rozwoju akademii. Po takiej akcji, jak relacjonuje dziennikarz, Wypij i Karp najprawdopodobniej również zdecydują się odejść na własnych zasadach.
Marginalizacja projektu, który miał być wizytówką Widzewa, dla Urbana oznaczała jedno: pozostanie w klubie to ryzyko straty wizerunku i wiarygodności w środowisku piłkarskim. Jeden z pracowników Widzewa skwitował: Urban był przekonany, że „jeśli zostanie w klubie, straci wiarygodność w świecie piłki, a nie może sobie na to pozwolić”.
Widzew, który poprzedni sezon zakończył dopiero na 14. miejscu w tabeli, rozpocznie kolejne rozgrywki od meczu z Motorem Lublin. Wszystko wskazuje na to, że sytuacja w łódzkiej akademii to nie tylko kwestia personalna, ale i sygnał głębszego kryzysu w klubie, który ostatnio podjął mocno kontrowersyjne decyzje.