Legia Warszawa bez Bartosza Kapustki w meczu z Radomiakiem – StolicaSportu.pl

Pech kapitana Legii na ostatnim treningu. Kontuzja

Legia Warszawa - Sparta Praga 0:1 Bartosz Kapustka
Domyślna grafika
Maro
13 marca 2026 21:00
2 minuty czytania

W Legii Warszawa niespodziewany kłopot tuż przed meczem z Radomiakiem Radom. Bartosz Kapustka, jeden z podstawowych zawodników Marka Papszuna, wypadł ze składu przez uraz odniesiony na treningu. Szkoleniowiec zdradził w Canal+ Sport, że pomocnika zabrakło nawet na ławce rezerwowych, mimo że był przewidziany do gry od pierwszej minuty. Jego absencja to poważny cios dla „Wojskowych” walczących o punkty w kontekście trudnej sytuacji w tabeli Ekstraklasy.

Legia Warszawa musiała poradzić sobie bez Bartosza Kapustki w piątkowym spotkaniu z Radomiakiem Radom. Mecz zaczął się o 20:30, a jeszcze na kilka godzin przed pierwszym gwizdkiem nikt nie spodziewał się, że 29-letni pomocnik nie wyjdzie na boisko ani nawet nie znajdzie się na ławce rezerwowych.

Informację o absencji Kapustki przekazał trener Marek Papszun tuż przed meczem na antenie Canal+ Sport. Przyznał, że zawodnik doznał urazu podczas czwartkowego treningu i tym samym nie mógł zostać uwzględniony w kadrze meczowej. – Kapustka doznał urazu na wczorajszym treningu i nie ma go dzisiaj z nami, chociaż był przewidziany do gry – wyjaśnił szkoleniowiec. W wypowiedzi wyraźnie słychać było rozczarowanie trenera, którego plany na mecz musiały zostać zmienione niemal w ostatniej chwili.

Kapustka za kadencji Papszuna najczęściej zaczynał spotkania w wyjściowym składzie i zaliczał udane występy, będąc ważną postacią środka pola. Jego absencja oznaczała dla „Wojskowych” konieczność reorganizacji ustawienia już na kilkadziesiąt minut przed rozpoczęciem gry.

Nie wiadomo jeszcze, jak poważna okaże się kontuzja. Brak jakichkolwiek szczegółów dotyczących skali urazu tylko podsyca niepewność wśród kibiców Legii i obserwatorów Ekstraklasy. „Wojskowi” obecnie zajmują miejsce w strefie spadkowej, choć pod wodzą nowego szkoleniowca przegrali jak dotąd tylko jedno spotkanie po okresie bez wygranych.

Zespół musiał zacisnąć zęby i walczyć bez Kapustki, zwłaszcza że Radomiak już w drugiej minucie objął prowadzenie. Sztab szkoleniowy oraz piłkarze Legii z pewnością liczą, że diagnoza okaże się możliwie najłagodniejsza, a pomocnik szybko wróci na boisko. Jeśli rekonwalescencja się przedłuży, klub prawdopodobnie w najbliższym czasie wyda oficjalny komunikat dotyczący stanu zdrowia pomocnika.

Źródło: Canal+

Wybrane dla Ciebie