Napastnik Górnika nie poradził sobie w Bytomiu. Wraca do Zabrza
Grecki napastnik Theodoros Tsirigotis miał nadzieję na przełom w Polsce, jednak rzeczywistość błyskawicznie go zweryfikowała. Po raptem kilku występach bez gola w barwach Górnika Zabrze oraz zupełnym braku szans na boisku Polonii Bytom, 25-latek wraca do Zabrza. Sytuacja napastnika pozostaje trudna, bo trener Michal Gasparik ma inne pomysły.
Przygoda Theodorosa Tsirigotisa z polską piłką wygląda zupełnie inaczej, niż mógłby sobie wymarzyć zarówno sam zawodnik, jak i jego nowi pracodawcy. 25-letni Grek, który prawie całą wcześniejszą karierę rozgrywał w ojczyźnie, latem ubiegłego roku ściągnięty został do Górnika Zabrze. Wydawało się, że może wnieść świeżość do ofensywy śląskiego klubu, ale już pierwsze miesiące na ekstraklasowych boiskach były dla niego twardą szkołą życia.
W barwach zabrzan rozegrał raptem sześć spotkań w PKO Ekstraklasie. Ani razu nie trafił do siatki, nie wyróżniał się specjalnie na tle zespołu. Szybko stało się jasne, że trenerzy muszą szukać alternatyw, dlatego napastnik został wypożyczony do Polonii Bytom.
Rzeczywiście, i tam nie zdołał wywalczyć sobie miejsca w składzie. Tsirigotis zaliczył po jednym krótkim występie w Betclic I Lidze i w Pucharze Polski, co mówi właściwie wszystko o jego pozycji w klubie z Bytomia. Po zmianie szkoleniowca na początku rundy wiosennej jego sytuacja wcale się nie poprawiła – Grek nie znalazł się w kadrze meczowej na spotkania z ŁKS-em Łódź, Stalą Rzeszów i Pogonią Siedlce.
Ostatecznie oba kluby postanowiły rozwiązać kwestię wypożyczenia. Zabrzanie przekazali jasny komunikat: "Informujemy, że decyzją obu klubów wypożyczenie Theodorosa Tsirigotisa do Polonii Bytom zostało skrócone. Grecki napastnik wraca tym samym do Górnika".
Biorąc pod uwagę, jak trudno było Tsirigotisowi przebić się nawet w walczącej o utrzymanie Polonii, jego perspektywy na regularną grę w Górniku Zabrze nie wyglądają specjalnie różowo. Tym bardziej, że trener Michal Gasparik ma do dyspozycji na szpicy Sondre Lisetha i Borislava Rupanova, którzy są dziś wyżej w hierarchii snajperów drużyny.