Michał Żewłakow: Legia Warszawa „chora na brak wygrywania” – szczera diagnoza – StolicaSportu.pl

Michał Żewłakow o Legii: „Chorzy na brak wygrywania”

Michał Żewłakow
fot. Marcin Szymczyk
Domyślna grafika
Eryk
16 lutego 2026 22:12
3 minuty czytania

Legia Warszawa ugrzęzła w serii dwunastu meczów bez ligowego zwycięstwa, a Michał Żewłakow nie owija w bawełnę: drużyna jest „chora na brak wygrywania”. Emocjonalna diagnoza dyrektora sportowego wybrzmiała w programie „Ekstraklasa po godzinach”. Żewłakow rozkłada na czynniki pierwsze problemy kadrowe, psychikę zawodników oraz transferowe rozczarowania.

Legia Warszawa, która jeszcze pół roku temu była postrzegana jako kandydat do ligowego podium, obecnie nie potrafi przełamać fatalnej serii – czeka na pierwsze zwycięstwo w ekstraklasie od dwunastu spotkań. Michał Żewłakow, dyrektor sportowy klubu, w programie „Ekstraklasa po godzinach” nie ukrywa, że zespół znajduje się w głębokim kryzysie. Jego zdaniem Legia jest dziś „drużyną chorą na brak wygrywania” i to właśnie mentalność, a nie tylko kwestie taktyczne, stanowią największy problem stołecznych.

Sam początek sezonu napawał ostrożnym optymizmem – pojawiły się wygrane, oczko wyżej plasował się cel awansu do fazy grupowej europejskich pucharów. Choć nie zabrakło wtedy wpadek, kluczowym momentem był debiut w Lidze Konferencji Europy z Samsunsporem. Decyzje kadrowe podjęte przez trenera spotkały się z konsternacją i – jak wspomina Żewłakow – od tego momentu cały zespół wyraźnie zgasł. Spadła jakość gry i narastały problemy, a oczekiwany progres nie nadszedł.

Aktualna rzeczywistość przy Łazienkowskiej wygląda zgoła inaczej niż ligowe marzenia. Rozczarowanie narasta, a każdy kolejny tydzień bez zwycięstwa „ciąży coraz bardziej” – zauważa dyrektor sportowy. Przyjście trenera Marka Papszuna traktowane jest raczej jako próba diagnozy i leczenia sytuacji niż wprowadzenie jasnej rewolucji. Żewłakow podkreśla, że zmiany systemowe i zmiana myślenia mają obudzić drużynę, choć pierwotne cele musiały zostać zweryfikowane.

Na pytanie o to, co dzieje się z piłkarzami, którzy nie pokazują pełni potencjału – jak Szymański, Urbański, Krasniqi czy Rajović – Żewłakow przyznaje, że problem jest niezwykle złożony. Mentalność, psychika zawodników i brak zwycięstw sprawiają, że nawet doświadczeni gracze mają problem z oddechem na boisku. „Czasem wystarczy wygrać jeden, drugi mecz, nawet brzydko i bez stylu, by zespół się odblokował. Dzisiaj jednak każdy zastanawia się, co z nim nie gra” – stwierdza stanowczo były reprezentant Polski.

Jeśli chodzi o zimowe wzmocnienia, wybór Rafała Adamskiego był efektem wspólnych ustaleń działaczy i trenerów – potrzeba uzupełnień składu, ograniczone budżety i pragmatyczne podejście sprawiły, że nie były to transfery z wielkimi oczekiwaniami. Paradoksalnie, największy pozytywny wpływ często mają ci zawodnicy, których na początku sezonu typowano na margines.

Stałe fragmenty gry są kolejnym powracającym zmartwieniem. Legia regularnie traci po nich bramki, a zdaniem Żewłakowa nie można mówić tu o przypadku. Schematy są, lecz szwankuje realizacja. Motywuje to klub do pracy nad przekonaniem zawodników do słuszności przyjętych rozwiązań. Dopóki powtarzalność błędów nie zniknie, „będzie problem z pokonaniem jakiejkolwiek drużyny w Ekstraklasie” – kwituje dyrektor.

- Z perspektywy sześciu–siedmiu miesięcy trzeba dziś powiedzieć wprost: Legia Warszawa jest drużyną chorą na brak wygrywania. Czekamy na wygraną w lidze z ogromnym utęsknieniem, a seria dwunastu meczów bez zwycięstwa pokazuje, że mimo obecności zawodników z doświadczeniem, nawet z wyższego poziomu, po prostu się męczymy. I ta męka trwa zdecydowanie za długo.
Michał Żewłakow, Canal+
Źródła: Canal+, legia.net

Wybrane dla Ciebie