Legia Warszawa zremisowała z Rakowem i wyszła ze strefy spadkowej
Legia Warszawa zremisowała 1:1 z Rakowem Częstochowa. To starcie miało podwójną wagę: nie tylko ze względu na rangę rywala, ale również na sytuację w tabeli.
Legia Warszawa w niedzielny wieczór podejmowała Raków Częstochowa w szlagierze 26. kolejki PKO Ekstraklasy. To spotkanie miało niecodzienny kontekst: szkoleniowiec gospodarzy, Marek Papszun, jeszcze niedawno prowadził ekipę spod Jasnej Góry. Teraz, z nowymi wyzwaniami, próbował wyciągnąć stołecznych z trudnej sytuacji w tabeli.
Początek meczu wcale nie zwiastował happy endu dla Legii. Już w 6. minucie przyjezdni wyszli na prowadzenie – Lamine Diaby-Fadiga wykończył doskonałe podanie, które – paradoksalnie – wyłożył mu Jean-Pierre Nsame z Legii. Niezręczność napastnika gospodarzy kosztowała warszawian stratę gola niemal na pustą bramkę.
Ten szybki cios podziałał na stołecznych jak zimny prysznic. Ekipa Papszuna rzuciła się do ataków, choć Raków potrafił skutecznie odpierać napór Wojskowych, samemu tworząc groźne sytuacje. W pierwszej połowie nie zobaczyliśmy już więcej bramek, a goście schodzili do szatni z minimalną przewagą.
Po zmianie stron tempo praktycznie nie spadło. Zawodnicy obu drużyn rwali się do gry, a sytuacja na boisku była naprawdę dynamiczna. Wprawdzie kibice musieli poczekać na kolejne emocje – wszystko zmieniło się w 70. minucie, gdy sędzia podyktował rzut karny dla Legii po przewinieniu w polu karnym Rakowa. Pewnym wykonawcą „jedenastki” okazał się Nsame, który naprawił wcześniejszy błąd i tym samym wyrównał stan rywalizacji.
Oba zespoły miały jeszcze okazje, jednak w ostatnich minutach zabrakło skuteczności i zimnej krwi pod bramką. Trzy punkty były na wyciągnięcie ręki zarówno dla gospodarzy, jak i dla gości, ale ostatecznie sędzia zakończył mecz przy wyniku 1:1.
Legioniści mogą mówić o niedosycie, ale zyskali niezwykle istotny punkt. Wobec sytuacji w tabeli ten remis pozwolił stołecznym wydostać się ze strefy spadkowej. Teraz czeka ich wyjazdowe starcie z Pogonią Szczecin, natomiast Raków będzie podejmować u siebie Widzew Łódź.