Lechia Gdańsk rozbija Termalikę. Pięć bramek i awans w tabeli
Lechia Gdańsk nie pozostawiła złudzeń rywalom z Bruk-Bet Termaliki Nieciecza, wygrywając przed własną publicznością aż 5:1. Zespół Johna Carvera wrzucił wyższy bieg pod koniec roku, a formą błysnęli m.in. Tomas Bobcek oraz Rifet Kapić.
Lechia Gdańsk pokazała, że potrafi grać widowiskowo i skutecznie, rozbijając na własnym stadionie Bruk-Bet Termalikę Nieciecza aż 5:1. Gospodarze wyszli na mecz 17. kolejki z dużą motywacją, choć wciąż znajdują się blisko strefy spadkowej po fatalnym początku sezonu i ujemnych punktach na starcie.
Drużyna prowadzona przez Johna Carvera już w ostatnich tygodniach sygnalizowała rosnącą formę. Lechia najpierw ograła Widzew Łódź, potem wywalczyła remis z Legią Warszawa, pokazując, że nie zamierza łatwo odpuścić walki o utrzymanie. Również Bruk-Bet Termalika pod wodzą Marcina Brosza miała ostatnio lepszy fragment, zgarniając siedem punktów w czterech meczach.
Meczu nie zabrakło emocji już od pierwszych minut. W 17. minucie Tomas Bobcek wykorzystał rzut karny, trafiając na 1:0 dla Lechii. Radość miejscowych nie trwała długo – niemal natychmiast odpowiedział Jesus Jimenez, doprowadzając do remisu. Gospodarze nie spuścili jednak z tonu i tuż przed przerwą na prowadzenie wyprowadził ich Rifet Kapić, który popisał się idealnym uderzeniem z dystansu.
To, co wydarzyło się po przerwie, było prawdziwym koncertem gospodarzy. Najpierw drugą bramkę dorzucił Bobcek, a kolejne trafienia dołożyli Matej Rodin i Maksym Dyachuk. Zespół z Niecieczy nie był w stanie poważnie zagrozić dobrze zorganizowanej defensywie Lechii, a przewaga gdańszczan z minuty na minutę rosła.
Ostatecznie Lechia Gdańsk zgarnęła zasłużone trzy punkty, a efektowna wygrana pozwoliła jej wydostać się z grupy spadkowej – obecnie zespół plasuje się na 15. miejscu.