Lech może stracić trenera
Niemal z dnia na dzień pojawia się nowy kandydat na ławkę trenerską Hammarby IF. Tym razem wśród wybrańców szwedzkiego klubu znalazł się obecny asystent Nielsa Frederiksena w Lechu Poznań, czyli Sindre Tjelmeland.
Norweski szkoleniowiec Sindre Tjelmeland, do tej pory znany polskim kibicom jako prawa ręka Nielsa Frederiksena w sztabie Lecha Poznań, znalazł się w centrum transferowych spekulacji. Według informacji przekazanych przez Expressen.se, Hammarby IF rozgląda się za nowym trenerem i bardzo poważnie myśli o zatrudnieniu człowieka ze sztabu Kolejorza.
W Poznaniu Tjelmeland szybko zyskał zaufanie i szacunek zespołu poprzez charyzmę, skrupulatność oraz nowoczesne podejście do analizy gry. Jego rola w drużynie Nielsa Frederiksena nie ogranicza się wyłącznie do pracy na treningach – jest on realnym wsparciem w przygotowaniu strategii meczowej. Nic więc dziwnego, że wzbudza zainteresowanie zagranicznych klubów, zwłaszcza tych ze Skandynawii, gdzie jest już postrzegany jako obiecujący trener nowej generacji.
Hammarby IF, szukając następcy dotychczasowego szkoleniowca, rozważa kilku kandydatów, a nazwisko Tjelmelanda pojawia się wśród faworytów do objęcia tej posady. Oznaczałoby to poważne osłabienie kadrowe w sztabie Kolejorza, który buduje właśnie nowy rozdział pod wodzą duńskiego trenera. Jeżeli Norweg zdecyduje się na przyjęcie propozycji z Allsvenskan, Lech Poznań będzie musiał szybko zareagować i szukać równie wszechstronnego współpracownika dla Frederiksena.
Według doniesień Expressen.se, Tjelmeland już wcześniej budził zainteresowanie skandynawskich klubów, jednak propozycja z Hammarby może być dla niego najbardziej kusząca – zarówno ze względu na sportowe ambicje, jak i szanse dalszego rozwoju trenerskiego w renomowanej lidze szwedzkiej.