Lech Poznań rozważa transfer bramkarza. Frederiksen nie ukrywa planów
Lech Poznań nie ukrywa, że zimą ruszy po nowego bramkarza. Trener Niels Frederiksen wprost przyznał, że ten ruch jest poważnie rozważany. Dotychczasowy numer jeden, Bartosz Mrozek, nie imponuje formą, a brak konkurencji zaczyna być widoczny.
Lech Poznań szykuje się do intensywnych miesięcy – zespół planuje grać na trzech frontach po zimowej przerwie. Analizy kadrowe pokazały jednak wyraźny problem z obsadą bramki. Bartosz Mrozek w tym sezonie był dotychczas bezdyskusyjnym numerem jeden, a wszyscy rywale do miejsca między słupkami stanowili raczej tło.
Porównując do zeszłego sezonu, 25-letni golkiper nie prezentuje już tak wysokiego poziomu. Dotychczas rozegrał 26 meczów, z czego tylko cztery razy nie dał się pokonać. Coraz głośniej mówi się więc o potrzebie poważnej konkurencji – i o tym właśnie otwarcie wypowiedział się trener Niels Frederiksen.
Podczas konferencji prasowej szkoleniowiec Lecha nie owijał w bawełnę: „Mamy dwóch młodych zawodników. To nie jest klarowna sytuacja, który z nich jest numerem dwa. Ciężko to jednoznacznie określić. Jeśli chodzi o okno transferowe, jedną z opcji jest ściągnięcie nowego bramkarza. Jest to rozważane, ale żadna decyzja nie została jeszcze podjęta na 100 procent” – przekazał Frederiksen.