Górnik Zabrze rozgromił Arkę! Pokaz siły lidera Ekstraklasy – StolicaSportu.pl

Górnik Zabrze rozgromił Arkę! Pięć bramek i pokaz mocy lidera Ekstraklasy

Górnik Zabrze - Legia Warszawa 1:2 Ousmane Sow
Domyślna grafika
Eryk
2 listopada 2025 15:06
2 minuty czytania

Już w 13. minucie Arena Zabrze eksplodowała po golu Sondre Lisetha. Piłkarze Górnika ustawili sobie ten mecz od pierwszych minut, a Arka – beniaminek, który nie zdołał jeszcze wygrać w delegacji – musiała uznać wyższość gospodarzy. Miejscowi zagrali koncertowo i udowodnili, że pozycja lidera Ekstraklasy nie jest przypadkiem.

Górnik Zabrze pod wodzą Michala Gasparika błyskawicznie ustawił sobie mecz z Arką Gdynia, nie pozostawiając złudzeń, kto kontroluje ten sezon Ekstraklasy. Na Arenie Zabrze gospodarze poradzili sobie z beniaminkiem w iście mistrzowskim stylu, rozbijając żółto-niebieskich aż 5:1.

Kibice Górnika nie musieli długo czekać na powody do radości. Już w 13. minucie norweski napastnik Sondre Liseth wykończył podanie od Luki Ambrosa, a futbolówka ugrzęzła w siatce Arkowców. Początek spotkania należał zdecydowanie do ofensywy gospodarzy, która swoimi akcjami szybko wprowadziła miejscowych w doskonały nastrój.

Arka przyjechała do Zabrza z nadzieją na przełamanie fatalnej passy poza własnym stadionem, ale rzeczywistość zweryfikowała zapędy gości. Choć w pierwszej połowie Górnicy stworzyli jeszcze kilka dogodnych sytuacji, wynik do przerwy nie uległ zmianie.

Po zmianie stron na chwilę optymizm wrócił do drużyny z Trójmiasta. Błąd Marcel Łubika wykorzystał Nazarij Rusyn, wyrównując stan meczu. Gdańszczanie nie cieszyli się jednak z remisu zbyt długo, bo ofensywa Górnika momentalnie wrzuciła wyższy bieg.

Trafienie Rusyna podziałało na gospodarzy jak zimny prysznic. Chwilę później stadion znów zadrżał, bo już w 50. minucie Maksym Chłań popisał się kapitalnym uderzeniem i dał prowadzenie gospodarzom.

Kolejne minuty to już festiwal strzelecki zabrzan. Najpierw na 3:1 trafił z dystansu Patrik Hellebrand. Następnie Ousmane Sow wykorzystał jedenastkę po zagraniu ręką przez Michala Marcjanika – karny wprawdzie rozgrywany na raty, ale skutecznie zamieniony na gola.

Gdy wydawało się, że wszystko jest już jasne, na plac gry wszedł Luka Zahović i praktycznie pierwszym kontaktem z piłką ustalił wynik spotkania na 5:1 po podaniu od Jarosława Kubickiego.

Wygrana Górnika nie pozostawia złudzeń – lider Ekstraklasy zdobył już 29 punktów i patrzy z góry na ligową stawkę. Zespół Arki potrzebuje przełamania, bo niedzielny mecz po raz kolejny pokazał bolączki beniaminka w delegacji.

Górnik Zabrze – Arka Gdynia 5:1 (1:0)

Źródło: Goal.pl

Wybrane dla Ciebie