Sędzia Frankowski nie zawieszony po kontrowersjach: Kulisy decyzji Kolegium Sędziów – StolicaSportu.pl

Frankowski nie został zawieszony po meczu Górnik – Jagiellonia

Piłka nożna
fot. Jan Szurek
Domyślna grafika
Eryk
28 października 2025 15:58
2 minuty czytania

„Nikogo nie karzemy, nie zawieszamy, nie usuwamy – po prostu nie uwzględniamy w obsadzie sędziowskiej” – tak Marcin Szulc z Kolegium Sędziów PZPN tłumaczy decyzję dotyczącą Bartosza Frankowskiego po kontrowersyjnym meczu Górnika Zabrze z Jagiellonią Białystok.

Po kontrowersjach, jakie narosły wokół spotkania Górnika Zabrze z Jagiellonią Białystok, głos zabrał Marcin Szulc z Kolegium Sędziów PZPN. Wyjaśnił, że żaden z arbitrów, w tym Bartosz Frankowski, nie został zawieszony po meczu 13. kolejki Ekstraklasy. Szulc w rozmowie z Meczyki.pl doprecyzował, iż odsunięcie sędziów od prowadzenia kolejnych spotkań ma wyłącznie charakter administracyjny, a nie dyscyplinarny.

Kibiców i ekspertów szczególnie poruszyła decyzja z 70. minuty: Josema zatrzymał wychodzącego sam na sam Dimitrisa Rallisa, ale arbiter nie tylko nie wyrzucił obrońcy gospodarzy z boiska, ale nawet nie podyktował rzutu wolnego dla Jagiellonii. Uderzenie łokciem, jakie na końcu meczu wykonał Lukas Podolski na Oskarze Pietruszewskim, także wzbudziło dyskusje i domaganie się wyjaśnień od prowadzących mecz.

W poniedziałek Jagiellonia wystosowała oficjalne oświadczenie, domagając się od Kolegium Sędziów pełnej przejrzystości – zarówno w kwestii komunikacji między sędzią głównym a zespołem VAR, jak i interpretacji kontrowersyjnych zdarzeń. Klub podkreślił, że chce działać „w duchu zasad fair play”.

– Nikogo nie karzemy, nie zawieszamy, nie usuwamy – po prostu nie uwzględniamy w obsadzie sędziowskiej. To jest taka decyzja administracyjna i chciałbym, żeby to wybrzmiało –
Marcin Szulc dla Meczyki.pl

Według Szulca, celem tej decyzji było umożliwienie dokładnej analizy błędów – a dopiero później możliwa będzie jakakolwiek dyscyplinarna reakcja. Odsunięci arbitrzy nie poprowadzą wkrótce żadnego meczu, ale formalnego zawieszenia faktycznie nie ma.

Rozstrzygnięcie to wywołało kolejny ferment – jedni nazywają tę sytuację „zawieszeniem bez zawieszenia”, wskazując na brak realnych konsekwencji, inni traktują ją jako rutynowe działanie służące chłodnej analizie faktów.

Źródła: Goal.pl, Meczyki.pl

Wybrane dla Ciebie