Brunes nie grał przez problemy z plecami
Przed spotkaniem Rakowa Częstochowa z Radomiakiem Radom niespodziewanie zabrakło w składzie Jonatana Brauta Brunesa – najlepszego strzelca wicemistrzów Polski. Klub oficjalnie wyjaśnił, że Norweg nie został powołany z powodu urazu pleców. Jego brak był odczuwalny podczas rywalizacji, w której Raków miał problem z przełamaniem solidnej defensywy gości.
Przed meczem Rakowa Częstochowa z Radomiakiem Radom w Ekstraklasie oczy kibiców zwróciły się na listę powołanych zawodników. Wśród nieobecnych niespodziewanie znalazł się Jonatan Braut Brunes, najskuteczniejszy snajper drużyny spod Jasnej Góry. Klub rozwiał wątpliwości, publikując informację, że Norweg wypadł z kadry z powodu urazu pleców.
Drużyna, którą od niedawna prowadzi Łukasz Tomczyk, rozpoczęła rundę wiosenną od przegranej 1:2 na wyjeździe z Wisłą Płock. Po tym spotkaniu liczyła na szybkie przełamanie przed własną publicznością. Właśnie niedzielny mecz z Radomiakiem miał przynieść poprawę nastrojów.
Faktycznie, Raków wykreował sporo okazji, ale skuteczność pozostawiała wiele do życzenia. Nieobecność Brunesa – zawodnika, który w obecnym sezonie rozegrał już 30 spotkań, strzelił 17 goli i zanotował jedną asystę – była tym bardziej zauważalna, gdy drużyna nie potrafiła otworzyć wyniku.
„Jonatan Brunes nie znalazł się w kadrze meczowej z powodu urazu pleców.”
Brunes dołączył do polskiej ligi w 2024 roku i natychmiast stał się jednym z filarów ofensywy Rakowa. Jego kontrakt obowiązuje do 30 czerwca 2028 roku.
Kolejne ligowe starcie drużyna z Częstochowy rozegra już w następną sobotę na wyjeździe, mierząc się z Zagłębiem Lubin. Początek tego spotkania zaplanowano na 14 lutego o 14:30.