Bramkarz Interu Mediolan w szoku po tragicznym wypadku samochodowym
Poranek, który miał być rutyną, zamienił się dla Josepa Martineza w życiowy koszmar. Bramkarz Interu Mediolan, w drodze na trening, śmiertelnie potrącił 81-letniego mężczyznę na wózku elektrycznym. Hiszpan, choć nie odniósł obrażeń fizycznych, jest w ciężkim szoku – informuje FCInterNews za Gazzettą dello Sport. Śledczy ustalają okoliczności tragedii.
Gdy Josep Martinez, hiszpański golkiper Interu Mediolanu, jechał na trening, doszło do zderzenia z 81-letnim mężczyzną poruszającym się na wózku elektrycznym.
W całej sprawie jest już prowadzone śledztwo, a Martinez objęty został postępowaniem dotyczącym nieumyślnego spowodowania śmierci. Z informacji przekazywanych przez Gazzetta dello Sport za FCInterNews wynika, że w momencie zdarzenia bramkarz był w takim szoku, że ledwo był w stanie mówić. Mimo błyskawicznej akcji ratunkowej, życia potrąconego seniora nie udało się uratować. Hiszpan bezsilnie czekał, obserwując działania ratowników, ale – jak ustalili świadkowie – wszystko potoczyło się zbyt szybko.
Na miejscu znaleźli się zarówno policjanci, jak i ratownicy medyczni oraz ekipa helikoptera medycznego. Z relacji świadków wynika, że winy Martineza raczej trudno się doszukiwać – 81-latek w pewnym momencie niespodziewanie zatoczył się na drogę, bezpośrednio na pas ruchu, którym poruszał się bramkarz Interu. Ustalenia policji będą jednak decydujące.
Martinez wprawdzie nie ucierpiał fizycznie, ale do końca tygodnia nie wróci do treningów – podkreślają włoskie media. W szoku, kompletnie zdezorientowany, miał problem, by opowiedzieć policji o przebiegu zdarzenia. Według doniesień, „drużyna jest poruszona, ale stoi za swoim kolegą”.
Inter Mediolan już zapowiedział, że Martinez nie zostanie teraz włączony do kadry meczowej i dostanie czas, by dojść do siebie.