Polska rozbiła Izrael 106:86 i umocniła się na prowadzeniu grupy K eliminacji MŚ 2027
Siedem zwycięstw z rzędu w eliminacjach i coraz bliżej mundialowej przepustki. Biało-czerwoni w meczu rozegranym bez publiczności w Rydze nie dali rywalom szans, kontrolując spotkanie niemal od pierwszej do ostatniej minuty.
Aleksander Balcerowski otworzył spotkanie z Izraelem efektownym wsadem, a po dwóch wykorzystanych rzutach wolnych Mateusza Ponitki Polacy prowadzili 4:0. Ton rywalizacji był jasny od samego początku. Drużyna Igora Milicicia zablokowała ofensywę przeciwników tak szczelnie, że ci w pierwszych pięciu minutach zdobyli zaledwie pięć punktów.
Mecz drugiej fazy eliminacji MŚ 2027 rozgrywano w Rydze bez udziału publiczności ze względu na sytuację polityczną Izraela. Drużyna Ariela Beit-Halahmy'ego przystąpiła do starcia osłabiona brakiem graczy z NBA: Deniego Avdiji i Bena Sarafa. Polacy, niepokonani w całych eliminacjach po sześciu wygranych z Holandią, Łotwą i Austrią w pierwszej fazie, byli zdecydowanymi faworytami.
I potwierdzili tę rolę błyskawicznie. Balcerowski po kolejnych faulach rywali podchodził do linii wolnych i nie pudłował, doprowadzając do 11:2. Andrzej Pluta solidną postawą pod oboma tablicami pomagał utrzymać kontrolę. Pierwsza kwarta zakończyła się wynikiem 23:15.
W drugiej odsłonie rozpędzili się kolejni biało-czerwoni. Igor Milicić Jr. trafił z dystansu, dołożył dobre wejście pod kosz i przewaga urosła do czternastu oczek (34:20). Odpowiedzialność za punkty rozkładała się równomiernie na całą rotację. Jordan Loyd wykończył akcję na 2+1, podnosząc wynik do 42:27, a trójka Pluty zza łuku dała Polsce prowadzenie 54:36. Dopiero w samej końcówce przed przerwą biało-czerwonym przytrafiło się rozprężenie i Izraelczycy zdołali podciąć dystans. Do szatni schodzono przy stanie 55:42.
Trzecia kwarta przyniosła dalszą dominację polskiego zespołu. Dominik Olejniczak posłał piłkę do kosza wsadem, który dał osiemnastopunktowe prowadzenie (63:45). Rywale próbowali odpowiadać z dystansu, ale razili nieskutecznością. Z kolei po drugiej stronie Ponitka i Loyd trafiali zza łuku niemal bez oporu. 69:47. Pod koniec kwarty Kamil Łączyński rozegrał akcję zwieńczoną celnym rzutem Jarosława Zyskowskiego z Asseco Gdynia. Trzecią odsłonę zamknął wynik 80:60.
Czwarta kwarta mogła wydawać się formalnością, ale Izraelczycy tak nie uważali. Wykorzystali chaos, który wkradł się w grę biało-czerwonych, i po trójce Tamira Blatta na nieco ponad sześć minut przed końcem zbliżyli się na jedenaście punktów (84:73). Nerwów jednak wystarczyło. Polacy ustabilizowali grę i zakończyli spotkanie zwycięstwem 106:86.
To siódma wygrana z rzędu w eliminacjach, dzięki której drużyna Milicicia umocniła się na szczycie tabeli grupy K. W pozostałych meczach tej grupy Chorwacja pokonała Łotwę, a Niemcy wygrali z Holandią 99:83. Właśnie Niemcy, obecnie wiceliderzy, będą następnym rywalem Polski. Mecz zaplanowano na 30 sierpnia, transmisja w Telewizji Polskiej.