New York Knicks wracają do finału NBA po 27 latach. Historyczna seria przerwana

New York Knicks wracają do finału NBA po 27 latach. Historyczna seria przerwana

Jeremy Sochan
fot. New York Knicks
Domyślna grafika
Jordi
26 maja 2026 13:23
2 minuty czytania

New York Knicks w końcu przełamali długą serię bez występów w finałach NBA. Ekipa Jeremy’ego Sochana po efektownej wygranej 130:93 z Cleveland Cavaliers zameldowała się w finale Konferencji Wschodniej, wygrywając całą serię 4:0. Knicks po raz pierwszy od 27 lat zagrają o tytuł mistrza NBA, a decydujący mecz pokazał, że nie mają zamiaru zwalniać tempa.

Nie przegap kolejnych treści!

Dodaj nas do preferowanych źródeł Google

Dodaj w Google

New York Knicks w efektownym stylu zapewnili sobie awans do finału NBA po raz pierwszy od 27 lat. W czwartym spotkaniu finału Konferencji Wschodniej rozbili Cleveland Cavaliers aż 130:93 na wyjeździe, tym samym kończąc serię czterema zwycięstwami bez porażki.

Już od pierwszych minut meczu widać było ogromną pewność siebie zespołu z Madison Square Garden. Knicks narzucili swoje tempo i nie pozwolili rywalom nawet na chwilę złapać głębszego oddechu. Każda z czterech kwart padła łupem gości, a różnica punktowa coraz wyraźniej rosła.

Bohaterem Cavaliers okazał się Donovan Mitchell, który zdobył 31 punktów w niespełna 32 minuty, ale nawet ta indywidualna świetna postawa nie była w stanie zatrzymać rozpędzonych Knicks.

Po stronie ekipy z Nowego Jorku najlepiej zagrał Karl-Anthony Towns. Jego wszechstronność dała o sobie znać – przez niespełna 26 minut dołożył 19 punktów, aż 14 zbiórek oraz 3 asysty, co pozwoliło kontrolować grę pod obiema tablicami.

Drużyna Knicks przez całą serię zdominowała Cavaliers, nie pozostawiając złudzeń, że powrót do walki o tytuł to nie przypadek. Jeremy Sochan w ostatnim starciu nie pojawił się na parkiecie, jednak cały zespół ewidentnie funkcjonuje jak dobrze naoliwiona maszyna, która w końcówce sezonu jest gotowa na największe wyzwania.

Klub z Nowego Jorku czeka teraz starcie finałowe z lepszym z pary Oklahoma City Thunder – San Antonio Spurs. Po ćwierćwieczu oczekiwania Knicks znów staną przed szansą sięgnięcia po upragniony tytuł NBA.

Źródło: Nba.com

Wybrane dla Ciebie