Jeremy Sochan na progu historii NBA – pierwszy polski mistrz? | Koszykówka – StolicaSportu.pl

Jeremy Sochan mistrzem NBA już przed finałem! Pierwszy Polak w historii

Jeremy Sochan
fot. New York Knicks
Domyślna grafika
Jordi
31 maja 2026 13:14
2 minuty czytania

Jeremy Sochan stoi przed niepowtarzalną szansą zapisania się złotymi literami w historii polskiej koszykówki. Bez względu na rozstrzygnięcie wielkiego finału NBA, który rusza już w środę w nocy, Sochan zostanie mistrzem – i jako pierwszy Polak w historii otrzyma prestiżowy pierścień. Po zawirowaniach sezonu, w którym zmieniał kluby i rolę w zespole, dziś znajduje się o krok od spełnienia amerykańskiego snu.

Jeremy Sochan już za kilka dni będzie mógł dołączyć do elitarnego grona mistrzów NBA, co dla polskiej koszykówki stanowi sytuację wręcz bez precedensu. Przygoda Sochana z najlepszą ligą świata nabrała niespodziewanego tempa po lutowym rozstaniu z San Antonio Spurs. Jeszcze na początku sezonu wydawało się, że jego rola w Teksasie będzie rosła. Sytuacja obróciła się jednak o 180 stopni i Polak częściej przesiadywał na ławce niż na parkiecie.

Po rozstaniu z Ostrogami, Sochan trafił do New York Knicks jako wolny agent. Choć jego minuty nie imponują – w play-offach średnio niecałe siedem minut na parkiecie – niewątpliwie jest częścią zespołu, który kibiców w Nowym Jorku rozgrzewa do czerwoności. Knicksi kolejno wyeliminowali Atlantę Hawks, Philadelphię 76ers oraz Cleveland Cavaliers, torując sobie drogę do pierwszego od 1999 roku finału NBA.

W finałowym starciu spotkają się z dobrze znanymi San Antonio Spurs. 27 lat temu to właśnie Ostrogi okazały się lepsze, sięgając po swój pierwszy tytuł i rozpoczynając mistrzowską serię. Tym razem zespół z San Antonio zdołał pokonać po dramatycznej serii 4:3 zespół Oklahoma City Thunder – w siódmym meczu pada wynik 111:103 i to Ostrogi zamykają rywalizację z awansem do finału.

Los postawił Sochana w wyjątkowym położeniu – zawodnik został bowiem zarejestrowany w obu klubach finalistach w trakcie tego sezonu. W efekcie, niezależnie od tego, która drużyna sięgnie po tytuł, Polak otrzyma mistrzowski pierścień. To pierwszy taki przypadek w historii naszego basketu. Rzecz jasna, pełnię satysfakcji poczuje tylko wtedy, gdy Knicksi przełamią obowiązującą od 1973 roku klątwę braku mistrzostwa.

Pierwsze starcie wielkiego finału już w nocy z środy na czwartek. Początek w San Antonio o 2:30 – emocje gwarantowane.

Źródło: X.com

Wybrane dla Ciebie