Jeremy Sochan zadebiutował w play-offach NBA. Pierwszy Polak od ośmiu lat
Czy Jeremy Sochan spełnił oczekiwania w swoim debiucie w play-offach NBA? 22-letni polski koszykarz pojawił się na parkiecie w piątym meczu serii Knicks z Atlantą Hawks, wykorzystując rzadkie minuty gry, by pokazać swój potencjał. To historyczny moment – pierwszy występ Polaka w fazie play-off od ośmiu lat.
Jeremy Sochan zapisał się na kartach historii NBA, debiutując w play-offach w wieku 22 lat podczas piątego meczu serii między New York Knicks a Atlanta Hawks. Spotkanie w Madison Square Garden zakończyło się pewnym zwycięstwem Knicks 126:97, co dało gospodarzom prowadzenie 3:2 i realną szansę na awans do kolejnej rundy.
Polski zawodnik pojawił się na parkiecie na niespełna trzy i pół minuty (3:28), ale wykorzystał ten czas maksymalnie efektywnie – zdobył aż 10 punktów, trafiając wszystkie cztery rzuty z gry, w tym efektowną "trójkę". Dla porównania, bardziej doświadczony Josh Hart spędził na boisku pół godziny i zdobył 9 punktów.
Sochan pokazał się jako bardzo aktywny gracz – szybko wychodził do kontrataków, szukał miejsca na boisku i imponował skutecznością. Popisał się efektownym wsadem, a także rzutem fadeaway i dynamicznym euro-stepem, co świadczy o jego wszechstronności i pewności siebie nawet na tak ważnym meczu. W statystykach zanotował również jedną zbiórkę w obronie, a drużyna z nim na parkiecie była o dwa punkty do przodu.
To pierwszy występ Polaka w play-offach NBA od ośmiu lat, kiedy to na boiskach fazy pucharowej grał Marcin Gortat. Mimo że Sochan wszedł na parkiet w tzw. "garbage time", czyli w momencie, gdy wynik był już rozstrzygnięty, pokazał, że potrafi wykorzystać każdą szansę i może liczyć na zaufanie trenera Mike’a Browna. Jego występ to pozytywny sygnał przed kolejnymi meczami serii.