Prezesi związków wzywają Piesiewicza do dymisji | Afera Zondacrypto – StolicaSportu.pl

Prezesi polskich związków sportowych żądają dymisji Radosława Piesiewicza po aferze z Zondacrypto

Radosław Piesiewicz
Domyślna grafika
Eryk
24 kwietnia 2026 21:01
3 minuty czytania

Napięcie w polskim środowisku sportowym nabrało nowego wymiaru po niedawnym spotkaniu na PGE Narodowym. Prezesi związków sportowych razem z ministrem sportu Jakubem Rutnickim jednogłośnie podpisali oświadczenie wzywające Radosława Piesiewicza do natychmiastowego ustąpienia ze stanowiska prezesa PKOl.

Napięcie wokół Polskiego Komitetu Olimpijskiego osiągnęło punkt krytyczny. Po fali kontrowersji związanych z partnerstwem z giełdą kryptowalut Zondacrypto, prezesi polskich związków sportowych zebrali się w Warszawie wspólnie z ministrem sportu Jakubem Rutnickim. Decyzja zapadła jednomyślnie – Radosław Piesiewicz, prezes PKOl, ma złożyć dymisję bez zbędnej zwłoki.

Robert Korzeniowski, czterokrotny mistrz olimpijski w chodzie, publicznie odczytał oświadczenie przygotowane przez prezesów i szefa resortu sportu. Dosadnie zaznaczył, że „wyrażamy stanowczą dezaprobatę wobec działań prezesa PKOl Radosława Piesiewicza, które doprowadziły do naruszenia zaufania do PKOl i polskich sportowców, a w konsekwencji wywołały poważne skutki wizerunkowe dla całego systemu sportu” i że „wzywamy prezesa Piesiewicza do niezwłocznego złożenia dymisji”.

Jak podaje PAP, Rutnicki po spotkaniu podkreślał, że „wizerunek polskiego sportowca musi być i jest święty, to jest nasze dobro narodowe, którego musimy strzec”. Wśród obecnych byli m.in. Adam Małysz, szef Polskiego Związku Narciarskiego, Adam Korol, prezes Polskiego Związku Towarzystw Wioślarskich oraz wiceprezes PKOl, Piotr Pustelnik z Polskiego Związku Alpinizmu czy Maja Włoszczowska, członkini MKOl.

Adam Małysz przypominał o wcześniejszych ostrzeżeniach: „Ostrzegaliśmy, że ten sponsor nie jest stabilnym sponsorem. Mam nadzieję, że po tym spotkaniu w końcu zaczniemy działać”. Z kolei Adam Korol nie krył, że wątpliwości i rozczarowanie narastało od dawna, zarówno wśród działaczy, jak i byłych sportowców. Przygotowany plan B nie pozostawia złudzeń – jeśli Piesiewicz nie poda się do dymisji, możliwe jest zwołanie zarządu i nadzwyczajnego walnego zgromadzenia.

Afera sponsoringowa – Zondacrypto pod lupą prokuratury

Burza wokół PKOl wybuchła, gdy ogłoszono partnerstwo z Zondacrypto. Po raz pierwszy miały pojawić się premie również dla olimpijczyków zajmujących miejsca 4-8 na zimowych igrzyskach we Włoszech – wypłacane w tokenach przez sponsora. Jednak już w połowie kwietnia Prokuratura Regionalna w Katowicach wszczęła śledztwo przeciwko Zondacrypto. Przedmiotem zarzutów są oszustwa znacznej wartości i pranie brudnych pieniędzy. Kwota szkody – pierwotnie 350 mln zł – wciąż rośnie, podobnie jak liczba pokrzywdzonych klientów platformy.

Działania PKOl w kontekście tej afery spowodowały, że środowisko sportowe mówi jednym głosem, domagając się przywrócenia zaufania zarówno do instytucji, jak i do wizerunku polskich sportowców. – Doszliśmy do ściany i w naszych rękach jest zmiana tej sytuacji. Jeśli honorowo pan prezes nie poda się do dymisji, będziemy zwoływali zarząd, później nadzwyczajne walne zgromadzenie i tam będziemy walczyli o dobro naszego komitetu – mówił Korol.

Źródła: Sportowefakty.wp.pl, PAP

Wybrane dla Ciebie