Magda Linette odpadła z Wimbledonu po walce z Mirrą Andriejewą – StolicaSportu.pl

Magda Linette walczyła do końca z Andrjejewą, ale żegna się z Wimbledonem

Magda Linette
fot. Hameltion (Wikimedia CC 4.0)
Domyślna grafika
Marlena
29 czerwca 2026 21:15
3 minuty czytania

Już od pierwszych piłek Magda Linette pokazała, że nie zamierza łatwo odpuścić mistrzyni Roland Garros. Spotkanie w Londynie obfitowało w długie wymiany i walkę o każdy punkt, lecz ostatecznie Polka musiała uznać wyższość Mirry Andriejewej. Kolejna porażka oznacza, że nie udało się przełamać serii niepowodzeń na trawiastych kortach Wimbledonu. Jednak dynamiczna gra i kilka break pointów po jej stronie pokazały, że Linette nie brakuje charakteru nawet w pojedynku z wyżej notowaną przeciwniczką.

Magda Linette rozpoczęła Wimbledon od pojedynku z wymagającą rywalką. Już losowanie nie pozostawiło wątpliwości – starcie z Mirrą Andriejewą, mistrzynią Roland Garros, nie wróżyło łatwej przeprawy. Na początku spotkania obie zawodniczki prezentowały wysoki poziom serwisu, nie dopuszczając do break pointów. Dopiero w piątym gemie Rosjanka stworzyła pierwszą groźną sytuację i wykorzystując trzecią szansę, zdobyła przełamanie.

Linette nie złożyła broni. W ósmym gemie, po zaciętej walce, odrobiła stratę przełamania przy czwartym break poincie. Jednak końcówka seta wypadła gorzej dla Polki. W jedenastym gemie zaliczyła podwójny błąd serwisowy, co otworzyło drogę dla Andriejewej do wygrania pierwszej partii 7:5. Było jasne, że każdy punkt wymagał maksimum skupienia, bo Rosjanka nie zamierzała ułatwiać zadania.

W drugim secie Polka znów miała swoje szanse. Szybki gem serwisowy dodał jej pewności, a trzy break pointy w kolejnym mogły odmienić przebieg partii, ale Andriejewa się wybroniła. Znów kluczowe było piąte rozgrywające – tym razem Rosjanka odebrała serwis Linette, wychodząc na prowadzenie 4:2.

Pomimo straty, Linette potrafiła wrócić do gry, natychmiast odrabiając wynik. W dziewiątym gemie pojawiła się nadzieja na przełamanie, ale Andriejewa wytrzymała presję, wykorzystując czwartą szansę na odebranie podania Polce. Do końca spotkania zagrała już pewnie, zwyciężając seta 6:4 i meldując się w kolejnej rundzie.

Serwis, gra z głębi kortu i odporność na presję – te elementy zadecydowały o końcowym rozstrzygnięciu. Turniej na trawie w Londynie po raz kolejny kończy się dla Magdy Linette na pierwszej rundzie, ale walka przez cały mecz pokazała, że nawet przeciwko utytułowanej rywalce Polka ma sporo tenisowych atutów.

Mirra Andriejewa - Magda Linette 7:5, 6:4

Źródło: Stolica Sportu

Wybrane dla Ciebie