Wielkie premie Mai Chwalińskiej za finał Roland Garros. A może być jeszcze lepiej
Maja Chwalińska przebojem wdarła się do finału Roland Garros, zapewniając sobie nie tylko sportowy sukces, ale i ogromne pieniądze. Nie ma wątpliwości, że swoją postawą zadziwiła tenisowy świat. Już sam awans do półfinału dał Polce rekordowy zarobek – przeliczając z euro na złotówki, na rachunek tenisistki wpłynęło ponad 3,1 mln złotych. Gra o tytuł jeszcze powiększy tę kwotę.
Roland Garros 2026 okazał się dla Chwalińskiej przełomowy. Na paryskich kortach przełamała kolejne bariery, pokazując solidność w wymianach, żelazną koncentrację przy najważniejszych punktach i odwagę przy siatce. Po wygranym 2:0 półfinale z Dianą Sznajder nie tylko zrobiło się o niej głośno w świecie zawodowego tenisa, ale trudno nie zwrócić uwagi na pełne konto naszej reprezentantki.
Finał gwarantuje jeszcze większą pulę – już sam udział oznacza kolejne 1,4 mln euro, czyli około 5,9 mln złotych. Jeśli Polka sięgnie po końcowe zwycięstwo w Paryżu, zgarnie rekordową jak na swoją karierę wypłatę, bo aż 2,8 mln euro (ponad 11,8 mln złotych). Trzeba dodać, że w Roland Garros 2024 nagrody za kobiecy i męski turniej są równe, co jeszcze mocniej podkreśla skalę osiągnięcia Chwalińskiej.
Przed Maią ostatnia przeszkoda – finałowa rywalka, Mirra Andriejewa. Spotkanie, które zaplanowano na 6 czerwca, może otworzyć nowy rozdział w karierze Polki. Bez względu na rezultat, już teraz jej awans do decydującej fazy turnieju zapisze się w historii polskiego tenisa.