Pola Bełtowska pod ostrzałem hejtu na ZIO 2026. „Jestem jechana z góry na dół”
Młoda skoczkini Pola Bełtowska na własnej skórze przekonała się, jaką cenę potrafi mieć słabszy start na wielkiej imprezie. Po indywidualnej klęsce i nieudanych skokach podczas miksta na ZIO 2026 w Mediolanie-Cortinie przez internet przetoczyła się fala hejtu. „Nie robię tego specjalnie, a jestem jechana z góry na dół” – przyznaje zawodniczka. Do sytuacji odniósł się również Jakub Kot, apelując o wsparcie dla Polki.
Na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich w Mediolanie-Cortinie 2026 los postawił przed Polą Bełtowską najtrudniejsze z dotychczasowych sportowych wyzwań. Konkurs indywidualny na skoczni normalnej nie poszedł po jej myśli – Polka uzyskała zaledwie 78 metrów, co przy aktualnych standardach elity i długościach ponad 90 metrów, plasuje ją zdecydowanie poza ścisłą czołówką. Ostatecznie zajęła ostatnie, 50. miejsce. Po tym starcie nie brakowało krytycznych głosów co do wykonania odbicia i braku pewności w fazie lotu, co skutkowało niedostatecznym dociągnięciem do lądowania na telemark.
Jeszcze wyżej poprzeczka zawisła podczas rywalizacji drużyn mieszanych. Polska ekipa w składzie, której znalazła się Bełtowska, swój udział zakończyła już po pierwszej serii na 11. miejscu, wyprzedzając zaledwie Rumunię. Bełtowska w tej serii uzyskała 82 metry. W porównaniu do Słowenek, które sięgnęły po złoto (z fantastycznymi skokami Niki Prevc, ocenianymi niemal bezbłędnie przez sędziów zarówno pod względem długości, jak i stylowego lądowania na telemark), rezultat Polki wypada bardzo blado. Zauważalna była różnica już w momencie wyjścia z progu – Słowenki atakowały skocznię dynamicznie, utrzymując doskonałą pozycję ciała w locie, co pozwalało utrzymywać prędkość aż do lądowania.
Pogoda nie przeszkadzała tym razem skokom, choć napięcie i presja wyraźnie odbiły się na stylu wykonania Bełtowskiej. Krótszy lot i nieidealna sylwetka skutkowały niższymi ocenami za styl, co potwierdziły także średnie noty od sędziów.
Po słabszych występach w sieci powstała fala hejtu, z którą 19-latka zmaga się od pierwszych dni rywalizacji. W rozmowie z portalem Skijumping.pl nie ukrywa: „Nie czytam komentarzy w sieci, ale dostaję takie wiadomości prywatne, że to jest… kosmos. To jest taki hejt, że nie spodziewałam się, że ludzie mogą pałać do mnie aż taką nienawiścią. Nie robię tego specjalnie, a jestem jechana z góry na dół. Nie odpisuję na te wiadomości. Hejt zawsze był i będzie, więc nie biorę tego do siebie.”
Naprawdę dziewczyna wywalczyła sobie swoimi skokami awans na igrzyska. Nie przyjechała tutaj za darmo. Nie jest w optymalnej formie, ale nie przyjechała tutaj na wakacje. Drodzy ludzie, nie róbmy tego! Trzymajmy kciuki. Pola robi wszystko, co w swojej mocy. Walczy i ja wiem, trzymam za nią kciuki, że jeszcze będzie pięknie.