Widzew szaleje na rynku – rekordowy transfer za 5 mln euro i kolejne ruchy
Łodzianie rzucili się w wir transferowy, wydając już 7 milionów euro, ale sportowa rzeczywistość nie rozpieszcza kibiców Widzewa. Klub balansuje na krawędzi strefy spadkowej i szykuje jeszcze poważniejsze wzmocnienia. Po zakontraktowaniu dwóch nowych zawodników i dobijaniu targu na rekordowe 5 milionów euro, szykuje się transferowy hit, którym zostanie Ousman Bukari. Sztab nie zamierza też zwalniać tempa — w planie kolejne ruchy, zwłaszcza na pozycję prawego obrońcy.
Widzew Łódź znów przykuwa uwagę całej piłkarskiej Polski swoim ruchem na rynku transferowym. Tej zimy w klubie przy Piłsudskiego nie liczą się drobne – najpierw wydali pokaźne sumy, a teraz zbliżają się do transferowego rekordu. Według doniesień Mateusza Janiaka, lada dzień ogłoszony zostanie zakup Ousmana Bukariego za 5 milionów euro. Ma to być najdroższy transfer w historii Ekstraklasy.
Ruchy transferowe w Łodzi są reakcją na nieudany start sezonu. Widzew wydał tego lata już 7 milionów euro na nowych piłkarzy, ale wyniki zupełnie nie przystają do tej aktywności. Klub już dwa razy zmieniał trenera – sezon zaczynał Żeljko Sopić, potem stery objął Patryk Czubak, aktualnie za drużynę odpowiada Igor Jovicević. Po rundzie jesiennej łodzianie plasują się na 15. miejscu w tabeli i mają na koncie tyle samo punktów, co szesnasty GKS Katowice, który jest już w strefie spadkowej, a dodatkowo rozegrał o jedno spotkanie mniej. Legia oraz Termalica, czyli dwie kolejne drużyny zagrożone degradacją, mają dorobek 19 punktów.
Kierownictwo klubu nie zasypia gruszek w popiele. Do zespołu oficjalnie dołączyli już Christopher Cheng i Lukas Lerager. Kolejnym głośnym transferem ma być właśnie Bukari – to już nie plany, a formalność. Jednak, jak podają źródła zbliżone do klubu, na tym ofensywa się nie zakończy. W Łodzi ruszyły właśnie intensywne poszukiwania prawego obrońcy, najlepiej z zagranicy i o solidnych umiejętnościach.
Cheng i Lerager już oficjalnie, Bukari za moment, było info o poszukiwaniach stoperach, a ja jeszcze słyszałem, że Widzew szuka mocnego, zagranicznego prawego obrońcy. Znowu idą przy Piłsudskiego grubo.