Widzew Łódź planuje transferowy rekord. Dwa miliony euro na nowego stopera
Widzew Łódź nie zwalnia tempa na rynku transferowym. Klub niedawno pobił własny rekord, kontraktując Osamana Bukariego za imponujące pięć milionów euro, a teraz jest gotów ponownie sięgnąć głęboko do kieszeni – tym razem na środkowego defensora. Tomasz Włodarczyk ujawnia w programie „Okno Transferowe”, że łodzianie są w stanie przeznaczyć aż dwa miliony euro na nowego stopera, co sygnalizuje zmianę podejścia w polityce zakupowej czterokrotnego mistrza Polski.
Widzew Łódź nieustannie podgrzewa atmosferę wokół swojej kadry. Po gorącym oknie transferowym latem, gdy na Piłsudskiego 138 trafiło kilkunastu nowych graczy, teraz klub skupia się na jakości, a nie ilości. Właśnie ta zmiana strategii ma dać łodzianom realną siłę przebicia w walce o wyższe cele.
Według informacji przekazanych przez Tomasza Włodarczyka w programie „Okno Transferowe”, zarząd Widzewa jest gotów wydać na środkowego obrońcę imponującą — jak na polskie realia — kwotę dwa miliony euro. Do tego wytypowany zawodnik może liczyć na roczne wynagrodzenie wynoszące 750 tysięcy euro. Dariusz Adamczuk deklarował przed końcem jesiennych zmagań, że zimą priorytetem będzie sprowadzenie pięciu-sześciu konkretnych zawodników, którzy będą realnym wzmocnieniem, a nie tylko uzupełnieniem składu.
Na pokładzie Widzewa pojawił się już Christopher Cheng, w drodze są Lukas Lerager oraz Osman Bukari — ten ostatni ma sprawić, że klub ustanowi transferowy rekord Ekstraklasy, gdyż jego przejście pochłonie nawet pięć milionów euro. To pokazuje, że łódzki klub nie zamierza oszczędzać i szuka transferowych hitów, które przyciągną uwagę całej ligi.
W przypadku nowego stopera, Widzew działa bardzo aktywnie. Klub wystawił ogłoszenie na platformie Transfer Room, otwarcie dając sygnał, że poszukuje zawodnika do środka obrony. Kwota dwóch milionów euro jasno pokazuje, że nie chodzi o przeciętnego defensora, a raczej o gracza, który z marszu stanie się filarem formacji defensywnej.
Aktualna sytuacja w tabeli nie rozpieszcza kibiców z Łodzi. Widzew zakończył rywalizację w 2025 roku na 15. miejscu, ustępując wyłącznie GKS Katowice, Legii Warszawa i Bruk-Bet Termalice Nieciecza. Drużyna zdaje sobie sprawę, że potrzebuje poważnego wzmocnienia bloku defensywnego, by wrócić do gry o wyższe lokaty.