Luquinhas na celowniku Radomiaka Radom i Motoru Lublin. Walka trwa – StolicaSportu.pl

Walka o Luquinhasa trwa. Motor naciska mocniej

Legia - Górnik Lukas Podolski Luquinhas
fot. Jan Szurek
Domyślna grafika
Eryk
8 stycznia 2026 12:30
2 minuty czytania

„Nie odpuszcza Motor” — tymi słowami Łukasz Olkowicz podkreślił, że choć Radomiak Radom jest faworytem w wyścigu po Luquinhasa, Motor Lublin cały czas liczy się w walce o podpis Brazylijczyka. Piłkarz, który zapisał się w pamięci kibiców Legii Warszawa, wraca do Polski po mniej udanych przygodach zagranicznych. Co zdecyduje o jego przyszłości i która z polskich drużyn okaże się bardziej przekonująca?

Luquinhas znów staje się jednym z najgorętszych nazwisk na polskim rynku transferowym. Jak ustalił Łukasz Olkowicz w Kanale Sportowym, sytuacja nie jest jeszcze rozstrzygnięta, choć Radomiak Radom wydaje się obecnie na pole position w walce o podpis Brazylijczyka. Jedno jest pewne – drugie podejście 29-latka do Ekstraklasy wzbudza spore emocje.

Kariera Luquinhasa w Polsce nabrała rozpędu podczas jego pierwszego pobytu w Legii Warszawa. Pomocnik dwukrotnie sięgał z „Wojskowymi” po mistrzostwo kraju i regularnie odgrywał istotną rolę w środku pola. Po wyjeździe do Stanów Zjednoczonych i występach w ojczystej Brazylii, powrócił na Łazienkowską już nieco poobijany na start sezonu 2024/2025. Pracując pod wodzą Gonçalo Feio, w minionej kampanii zaliczył 40 występów, 13 goli i 3 asysty, ale nawet tak solidny bilans nie wystarczył, by Legia zdecydowała się na wykup.

Aktualnie Brazylijczyk próbuje odbudować się w portugalskiej Santa Clarze, lecz wszystko wskazuje na to, że może znów przebierać w ofertach znad Wisły. Radomiak Radom, kierowany przez znanego mu z Legii trenera Feio, jest bardzo blisko jego transferu – donosi „Kanał Sportowy”. To właśnie Feio, określany przez Olkowicza mianem „mistrza pierwszego wrażenia”, ma sporą przewagę, bo potrafi przekonać niemal każdego zawodnika.

W grze pozostaje jednak Motor Lublin, który nie zamierza łatwo dać za wygraną. Łukasz Olkowicz zaznaczył jasno: „Nie odpuszcza Motor, który bardzo by go chciał. [...] Z tego, co słyszałem, Wiśle Płock trudno rywalizować finansowo z tymi zespołami. Dzisiaj tak minimalnie wysunąłbym Radomiaka, ale nie skreślałbym Motoru, który mocno zabiega o Luquinhasa”.

Podsumowując dotychczasową karierę Luquinhasa w polskich klubach — aż 156 ligowych spotkań, 25 goli i 21 asyst. Po późniejszych perturbacjach, transfer do Ekstraklasy może być jego szansą na nowy start i odbudowanie pozycji w polskiej piłce, nie tylko ze względu na sportową renomę, ale i znajomość ligowej kuchni.

Źródła: Kanał Sportowy, Przegląd Sportowy Onet, transfery.info

Wybrane dla Ciebie