Vinicius Junior żąda ogromnych zarobków
Negocjacje kontraktowe z Viniciusem Juniorem zaczynają ciążyć działaczom Realu Madryt. Brazylijski skrzydłowy, który w ubiegłym sezonie rozegrał 53 mecze i zdobył 22 gole, żąda od „Królewskich” aż 20 milionów euro netto rocznie oraz niemal pełnej kontroli nad prawami do swojego wizerunku, podobnie jak Kylian Mbappe. Choć rozmowy trwają od miesięcy, do porozumienia daleko, a władze klubu miały postawić ultimatum: kontrakt albo natychmiastowy transfer. Sytuację bacznie śledzi Arsenal.
Jak podaje hiszpański dziennik AS, skrzydłowy stawia bardzo wysokie wymagania finansowe. Marzy mu się zarobek rzędu aż 20 milionów euro netto za sezon, co czyniłoby go jednym z najlepiej opłacanych graczy klubu. Taka kwota — jak na realia nawet Królewskich — jest niebywale wysoka.
To jednak nie jedyny punkt sporu. Vinicius żąda również niemal całkowitej kontroli nad własnymi prawami do wizerunku. Chciałby wzorować się na Kylianie Mbappe, który w swoim klubie ma niemal 100 procent tych praw, przez co zarabia dodatkowe miliony na kontraktach reklamowych.
Nerwy w Madrycie powoli puszczają. Długie przeciąganie negocjacji sprawiło, że według źródeł działacze Realu mieli postawić swojemu gwiazdorowi jasne ultimatum: albo zgodzi się na warunki klubu i podpisze nową umowę, albo już w najbliższym oknie transferowym zostanie wystawiony na listę transferową. W kuluarach coraz głośniej słychać, że Arsenal tylko czeka na taki rozwój sytuacji.
W poprzednim sezonie Vinicius imponował formą — wbijał dla Królewskich gole i notował asysty. W sumie rozegrał aż 53 oficjalne mecze, zdobywając 22 bramki i dokładając do tego 14 asyst. Jego aktualna rynkowa wycena, według Transfermarkt, sięga 140 milionów euro.
Kością niezgody nie pozostają tylko same pieniądze, lecz także rola Viniciusa jako jednej z największych gwiazd zespołu oraz jego prawa medialne. W Realu sytuacja zaczyna robić się coraz bardziej napięta, a przyszłość skrzydłowego stoi pod dużym znakiem zapytania.