Tymoteusz Puchacz o krok od transferu definitywnego do Sabahu
Trwają negocjacje w sprawie przyszłości Tymoteusza Puchacza. Polski defensor, który błyszczy obecnie w Sabahu, może zostać w Azerbejdżanie na dłużej. Według najnowszych doniesień rozmowy z Holstein Kiel są zaawansowane, a transfer definitywny zbliża się wielkimi krokami, choć cena pozostaje przedmiotem negocjacji.
Tymoteusz Puchacz, od niedawna związany z Holstein Kiel, aktualnie pokazuje się z bardzo dobrej strony w barwach Sabahu, gdzie trafił na zasadzie wypożyczenia. Według informacji przekazanych przez Tomasza Włodarczyka z Meczyki.pl, właśnie toczy się walka o transfer definitywny polskiego obrońcy.
Jeszcze latem temat powrotu Puchacza do kraju rzeczywiście wydawał się realny – GKS Katowice miał być głównym kandydatem do pozyskania zawodnika. Ostatecznie jednak górą okazał się Sabah i to Azerbejdżan stał się nowym przystankiem w jego karierze. Z perspektywy czasu – jak się okazuje – był to ruch w pełni trafiony. Lewy defensor zaliczył już dziewięć asyst w dwudziestu trzech meczach tamtejszej ekstraklasy, dorzucił dwie bramki w pucharze, a jego drużyna lideruje w tabeli i pewnym krokiem kroczy także przez rozgrywki o krajowe trofeum.
Szefostwo Sabahu, widząc te liczby, nie ukrywa, że chciałoby zatrzymać Polaka na stałe. Negocjacje z Holstein Kiel są w toku, a według ustaleń, na które powołuje się Tomasz Włodarczyk, umowa przewiduje możliwość wykupienia Puchacza za około 600 tysięcy euro. Klub z Azerbejdżanu stara się jednak delikatnie obniżyć tę kwotę, prowadząc twarde rozmowy przy stole negocjacyjnym.
Defensor, mający na koncie 15 występów w reprezentacji Polski, trafił do Holstein Kiel na początku 2024 roku, opuszczając Union Berlin. Przez krótki czas był nawet wypożyczony do Plymouth Argyle, ale dopiero wyjazd na Kaukaz otworzył przed nim zupełnie nowe możliwości. Nawet jeśli transakcja z Sabahu miałaby nie dojść do skutku, jedno jest pewne – przyszłość Puchacza w Holstein wisi na włosku i jego odejście wydaje się praktycznie przesądzone.