Jagiellonia zdradza budżet na stopera i skrzydłowego. Ile przeznaczy na transfery? – StolicaSportu.pl

Tyle Jagiellonia planuje wydać na nowe transfery

Adrian Siemieniec Jagiellonia Białystok - Legia Warszawa 1:1
fot. Marcin Szymczyk
Domyślna grafika
Eryk
27 stycznia 2026 19:02
3 minuty czytania

Jagiellonia Białystok po transferze Oskara Pietuszewskiego do FC Porto ma rekordowe środki, jednak nie zamierza rozbijać banku. Dyrektor sportowy Łukasz Masłowski podkreśla, że stabilność finansowa klubu jest kluczowa i nie przewiduje się komina płacowego. Klub jednak nie ukrywa, że przymierza się do wydatków na kilku pozycjach – wiemy już, ile dokładnie może przeznaczyć na skrzydłowego i środkowego obrońcę. Kwoty są konkretne i pokazują, że klub szanuje pieniądz, choć nie zamierza ich trzymać pod kluczem.

Jagiellonia Białystok, aktualny wzór zarządzania finansami w polskiej piłce, stoi przed wyzwaniem wzmocnienia kadry. Po lukratywnej sprzedaży Oskara Pietuszewskiego do FC Porto, na papierze klub stać właściwie na wszystko. Ale rzeczywistość na Podlasiu wygląda inaczej: liczy się zdrowy rozsądek i ostrożność.

Co z tymi skrzydłami?

Jak donosi Goal.pl, sytuacja na skrzydłach u trenera Adriana Siemieńca nie jest godna pozazdroszczenia. Mimo że na transferach klub zarobił kwoty idące nawet w 10 mln euro, dyrektor sportowy Łukasz Masłowski nie zamierza roztrwaniać budżetu. Jasne stanowisko: nawet z kasą w garści nie będzie szaleństw ani kominów płacowych. Taki model działań pozwolił Jagielonii ustabilizować sytuację w ostatnich sezonach.

To, że pieniądze są, nie znaczy, że każdy może je wyciągnąć. Klub oficjalnie ogłosił na platformie TransferRoom, że szuka skrzydłowego – i podał do publicznej wiadomości widełki finansowe. Jeśli chodzi o transfer definitywny, Jaga gotowa jest przeznaczyć 500 tysięcy euro za zawodnika. Proponowana pensja dla takiego gracza to 300 tysięcy euro na sezon. W grę wchodzi jednak także opcja wypożyczenia – wtedy pensja to 25 tysięcy euro miesięcznie.

Ile za stopera?

Nie tylko skrzydłowy jest na liście priorytetów. Jagiellonia intensywnie rozgląda się też za środkowym obrońcą. Ofertę klubu z Podlasia można nazwać konkretną, choć stonowaną: do 400 tysięcy euro za kartę zawodnika plus 240 tysięcy euro rocznie pensji. Możliwe jest zarówno pozyskanie gracza na stałe, jak i wypożyczenie, na co klub wprost wskazuje w ogłoszeniu.

Daleko jednak do tych kwot, które na TransferRoom wrzuca Widzew Łódź. Tamte warunki są zupełnie poza zasięgiem dla większości klubów Ekstraklasy – choć, prawdę powiedziawszy, filozofia budowania drużyny w obu ekipach jest całkiem inna. Jagiellonia stawia na finansową stabilność i czytelne zasady, a łódzki klub śmiało sięga głębiej do kieszeni.

Źródło: Goal.pl

Wybrane dla Ciebie