Tommaso Baldanzi na celowniku Hellasu Verona. Verona liczy na przełom – StolicaSportu.pl

Tommaso Baldanzi na celowniku Hellasu Verona. Nie tylko

Tommaso Baldanzi
fot. AS Roma
Domyślna grafika
Maciek
1 stycznia 2026 07:10
2 minuty czytania

Tommaso Baldanzi może już zimą opuścić Romę. Ofensywny pomocnik, który rzadko pokazuje się u trenera Gasperiniego, wzbudził zainteresowanie kilku klubów, jednak najpoważniej o jego sprowadzenie zabiega Hellas Verona. W klubie dobrze znają atuty Baldanziego, a szkoleniowiec Paolo Zanetti aż pali się do wspólnej pracy. Co ciekawe, rywali do wzmocnienia środka pola nie brakuje – na ruchy Romy w sprawie młodego piłkarza czekają także Genoa, Pisa i Parma.

Tommaso Baldanzi może być bohaterem jednej z ciekawszych historii zimowego okienka transferowego. Ofensywny pomocnik Romy, który na razie głównie dogląda ławki rezerwowych u Gian Piero Gasperiniego, już teraz rozgląda się za nowym klubem. Hellas Verona nie zamierza odpuszczać i znów wchodzi do gry o tego piłkarza.

Jak donosi La Gazzetta dello Sport, to właśnie ekipa z Werony najbardziej naciska na sprowadzenie Baldanziego. Latem nie udało się podpisać umowy, ale apetyt nie zniknął. Trener Paolo Zanetti dobrze zna byłego podopiecznego z czasów wspólnej pracy w Empoli. Właśnie te doświadczenia jeszcze bardziej podsycają jego zapał do sprowadzenia kreatywnego rozgrywającego do Hellasu. Klub liczy, że Baldanzi wniesie do środka pola nutę nieprzewidywalności i pomoże uciec od widma spadku.

Werona przygotowała konkretną ofertę. Proponuje wypożyczenie z opcją wykupu – dokładnie taki sam wariant rozważano już w poprzednim oknie transferowym, ale wtedy sprawa utknęła w martwym punkcie. Teraz w klubie wierzą, że Roma ruszy z miejsca, zwłaszcza że zawodnik wciąż traci na braku minut.

Baldanzi to łakomy kąsek nie tylko dla Hellasu. Klub z Werony musi szykować się na konkurencję. Swoje zainteresowanie sygnalizowały już takie ekipy, jak Genoa, Pisa i Parma. Bacznie obserwują ruchy działaczy z Rzymu i mogą włączyć się do gry natychmiast, gdy tylko temat transferu stanie się realny.

Źródła: La Gazzetta dello Sport, RomaPress.net

Wybrane dla Ciebie