Ellis Simms: gwiazda Championship i potencjalny reprezentant Polski? – StolicaSportu.pl

Simms zagra w kadrze Polski? Napastnik błyszczy w Championship

Jan Urban
fot. Jan Szurek
Domyślna grafika
Eryk
3 grudnia 2025 18:32
4 minuty czytania

Ellis Simms, świeżo wybrany piłkarzem miesiąca w Coventry, robi prawdziwą furorę na angielskich boiskach Championship. Strzela gole jeden po drugim i staje się niekwestionowanym liderem drużyny. Co istotne – dzięki polskim korzeniom napastnik może zagrać w barwach Biało-Czerwonych.

Ellis Simms w ostatnich tygodniach kompletnie zdominował nagłówki Championship. Jako nowo mianowany piłkarz miesiąca w Coventry, 24-letni napastnik udowodnił, że potrafi wykorzystać każdą nadarzającą się okazję. Początek sezonu spędził głównie na ławce, ale kontuzja rywala z drużyny pozwoliła mu wskoczyć do wyjściowego składu i błyskawicznie pokazać, że jest stworzony do wielkiej gry.

W trzech ostatnich ligowych spotkaniach Simms wbił aż pięć goli, co bezpośrednio przełożyło się na pierwsze miejsce Coventry w tabeli Championship i aż dziesięciopunktową przewagę nad rywalami. Podopieczni Franka Lamparda w końcu zaczęli wyglądać jak zespół gotowy na awans, a bohater tego tekstu nie schodzi z ust kibiców.

W obecnych rozgrywkach Simms rozegrał 15 meczów – siedem razy trafił do siatki i dorzucił dwie asysty. Nie tak dawno był traktowany jak „super rezerwowy”, ale dziś trudno wyobrazić sobie Coventry bez niego na szpicy. Jego sylwetka też robi wrażenie – mierzy 191 cm i doskonale radzi sobie w walce powietrznej.

Afera wokół jego gry dla reprezentacji Polski rozgorzała ponownie, gdy okazało się, że od strony matki ma polskie korzenie. Formalności związane z obywatelstwem nie powinny stanowić przeszkody – potrzeba tylko działania ze strony samego zawodnika.

Jak podaje Goal.pl, PZPN interesuje się Simms’em od dawna. Już w 2017 roku pierwsze kontakty z otoczeniem piłkarza nawiązał jeden z emisariuszy federacji – tuż po tym, jak Everton ogłosił podpisanie umowy z napastnikiem. Anglicy nie kryli wówczas, że piłkarz może też reprezentować Polskę i związek trzyma rękę na pulsie aż do dziś.

Sam proces dołączenia do kadry nie jest skomplikowany, co udowodnił choćby Matty Cash. Kluczowe, by gracz wypełnił oficjalną ankietę PZPN, deklarując chęć gry dla Biało-Czerwonych. Związek może oczywiście wesprzeć piłkarza w formalnościach, ale inicjatywa musi wyjść od samego zainteresowanego.

Dotychczas temat zahaczał o fazę rozmów, ale realny przełom wciąż nie nastąpił. Angielskie źródła nieoficjalnie podają jednak, że Simms jest pozytywnie nastawiony do gry w polskiej reprezentacji. Tego, że prezentuje się lepiej niż niejedna gwiazda Premier League dowiódł choćby w minionym Pucharze Anglii – był królem strzelców tych rozgrywek z sześcioma golami, wyprzedzając samego Erlinga Haalanda.

Kibice z Coventry mają z niego ogromny pożytek. W przeszłości Simms brylował w młodzieżowych drużynach Evertonu – dla U18 strzelił 41 goli w 45 meczach i raz sięgnął po tytuł króla strzelców całej ligi. W kategorii U23 wbił 17 bramek w 40 spotkaniach, a później sprawdził się także w szkockim Heart of Midlothians. Tam, w 21 meczach, strzelił siedem goli i miał jedną asystę.

Premier League? Doświadczenie też jest. Simms wystąpił 12 razy w barwach Evertonu i strzelił pierwszego gola akurat przeciwko Chelsea na Stamford Bridge – goście wyszarpali wtedy remis 2:2.

Na poziomie Championship napastnik z polskimi korzeniami rozegrał już 121 meczów, strzelając 33 gole i dokładając 7 asyst. Za transfer do Coventry zapłacono Evertonowi aż 7 mln funtów – tyle musieli wyłożyć za napastnika, na którym opiera się cała ofensywa.

Co nieco zaskakujące, Simms mógłby też zagrać dla Jamajki. Raz powołano go do młodzieżowej kadry Anglii, ale nie rozegrał żadnego meczu. Jego przyszłość kadrowa pozostaje więc otwarta, choć wydaje się, że PZPN nie zamierza o niego łatwo odpuścić.

Źródło: Goal.pl

Wybrane dla Ciebie