Sebastian Szymański żegna się z Fenerbahce
„Dziś nadszedł czas, aby się pożegnać i zamknąć bardzo wyjątkowy rozdział mojej kariery” – napisał Sebastian Szymański w emocjonalnym wpisie w mediach społecznościowych. Reprezentant Polski oficjalnie zakończył przygodę w Fenerbahce i szykuje się do transferu do Ligue 1. Kulisy tego pożegnania i przebieg ostatnich miesięcy w Turcji mówią sporo o zmianach, jakie zachodzą w karierze pomocnika.
Sebastian Szymański, który przez ostatni sezon był jednym z kluczowych graczy ofensywy Fenerbahce, postanowił oficjalnie zamknąć stambulską przygodę. Po długich tygodniach spekulacji pomocnik reprezentacji Polski opublikował na Instagramie wpis, który rozwiewa wszelkie wątpliwości dotyczące jego przyszłości.
Piłkarz, dziękując klubowi, współpracownikom oraz przede wszystkim kibicom, podkreślił wyjątkowość tego etapu. „Dziś nadszedł czas, aby się pożegnać i zamknąć bardzo wyjątkowy rozdział mojej kariery. Chcę podziękować klubowi za możliwość bycia jego częścią. To był dla mnie zaszczyt nosić tę koszulkę. Dziękuję kolegom z drużyny, trenerom oraz wszystkim pracownikom klubu za codzienną pracę i nieustanne wsparcie. A kibicom, sercu tego klubu, dziękuję za wsparcie w każdym meczu i bezwarunkową miłość. Życzę wam samych sukcesów i wszystkiego najlepszego w przyszłości,” napisał Szymański, dając jasno do zrozumienia, że przeprowadzka do Francji to tylko kwestia czasu.
Od pewniaka w Fenerbahce do nowego rozdziału we Francji
Początek pobytu Szymańskiego w Turcji był naprawdę udany. Błyskawicznie zyskał ogromne uznanie kibiców, dołączając do grona ulubieńców trybun i stając się ważnym ogniwem układanki w ofensywie Fenerbahce. Media już wtedy donosiły o zainteresowaniu ze strony klubów z Premier League i Serie A, bo Polak regularnie dorzucał asysty i był aktywny pod bramką rywali.
Pod wodzą Jose Mourinho prezentował się solidnie, choć w ostatnim czasie jego sytuacja nieco się zmieniła. W trwającym sezonie zanotował dwa gole i dwie asysty w 26 meczach, co jak na skalę jego umiejętności, zostawia lekki niedosyt – liczby to jednak nie wszystko, bo nastroje w drużynie jak i zmiany kadrowe miały swoje konsekwencje dla Polaka.
W ostatnich dniach Szymański udał się do Francji, by przejść testy medyczne niezbędne do finalizacji transferu do Stade Rennais. Jak donosi Sebastien Denis, kwota opiewająca na 10,5 mln euro została już zaakceptowana przez obie strony, a sam zawodnik dogadał się co do warunków indywidualnej umowy.
Stambuł dla Szymańskiego staje się więc coraz bardziej zamkniętym rozdziałem, zaś w Ligue 1 czekają go nowe wyzwania i walka o miejsce w jedenastce ambitnego zespołu. Wszystko wskazuje na to, że jeszcze tego lata zobaczymy reprezentanta Polski w nowych barwach.