Sacha Boey wraca do Galatasaray. Szansa po trudnych latach w Bayernie
Już sam powrót Sacha Boeya na Rams Park wzbudza emocje. Po transferze do Bayernu Monachium za olbrzymią sumę, jego kariera utknęła w martwym punkcie – kontuzje i zaciekła rywalizacja sprawiły, że nie miał szans rozwinąć skrzydeł. Teraz, korzystając z późnego zamknięcia okna transferowego w Turcji, wraca do miejsca, w którym rozwinął się na boisku i zyskał szacunek kibiców Galatasaray. Przed nim testy medyczne i nowy rozdział w walce o mistrzostwo.
Sacha Boey szybko stał się jednym z najgłośniejszych nazwisk ostatnich okienek transferowych. Wszystko zaczęło się w styczniu 2024, gdy Bayern Monachium zapłacił za prawego obrońcę aż 35 milionów euro.
Boey przez dwa sezony nie zdołał na dobre zaistnieć w Bundeslidze. Pomimo 38 występów, które okrasił zaledwie jednym golem i pięcioma asystami, jego czas w Monachium upływał pod znakiem niekończących się problemów zdrowotnych i twardej walki o skład. Jak na 25-latka, który jeszcze niedawno był bożyszczem trybun w Stambule, bilans okazał się rozczarowujący.
Wszystko wskazuje na to, że transfer jest dopięty – zawodnik wylądował już w Stambule i wkrótce przejdzie testy medyczne poprzedzające podpisanie nowego kontraktu. Dla Galatasaray powrót skutecznego prawego defensora to nie tylko wzmocnienie na finiszu sezonu, ale także sygnał dla rywali, że Cimbom nie zamierzają spuszczać z tonu.
Zawodnik zostanie wypożyczony z opcją wykupu przez Galatasaray.