Rodrygo zostaje w Realu Madryt – rozwiał wszystkie plotki o transferze – StolicaSportu.pl

Rodrygo zostaje w Realu Madryt – rozwiał wszelkie wątpliwości co do transferu

Rodrygo Mykola Matviyenko
Domyślna grafika
Eryk
6 listopada 2025 12:57
4 minuty czytania

Plotki o możliwym odejściu Rodrygo z Realu Madryt rozgrzewały hiszpańskie media od tygodni, jednak sam Brazylijczyk stanowczo zadeklarował, że nie zamierza pakować walizek. Mimo trudnych momentów w tej części sezonu, skrzydłowy skupia się na dalszej walce o swoje miejsce w drużynie i nie wyobraża sobie innego klubu. Kontrakt Rodrygo obowiązuje do 2028 roku, a marzenia zawodnika o kolejnym triumfie w Lidze Mistrzów wciąż są żywe.

Rodrygo Goes definitywnie rozwiał wszelkie wątpliwości i plotki, jakie narosły ostatnio wokół jego przyszłości. Chociaż spekulacje o transferze do Premier League czy Bayernu Monachium rozpalały wyobraźnię kibiców i dziennikarzy, bliscy zawodnika nazywają je po prostu „kłamstwami”. Brazylijczyk nie przekazał Realowi Madryt żadnych sygnałów o chęci odejścia – jego skupienie jest niezmienne, a marzenia niezmiennie związane z białą koszulką. Według informacji przekazanych przez Grada3, kontrakt Rodrygo obowiązuje do 2028 roku, a jego celem jest dograć go w Madrycie.

Droga przez trudniejszy okres, ale wiara nie gaśnie

Nie da się ukryć, ostatnie miesiące nie były dla Rodrygo łatwe – od 4 marca nie zdobył gola w barwach „Królewskich”, choć wystąpił aż w dwunastu z piętnastu możliwych spotkań w tym sezonie, trzy razy pojawiając się w podstawowym składzie. Zagrał także zarówno na lewej, jak i prawej stronie ataku – dwukrotnie przeciwko Atlético Madryt i Liverpoolowi. W sumie ugrał 348 minut i zanotował jedną asystę. To on wywalczył rzut karny w meczu z Olympique Marsylia, który rozpoczął imponującą remontadę Realu, a w starciu z Kajratem Ałmaty wyłożył piłkę Eduardo Camavingi przy wyniku 0:4.

Zupełnie inny obrazek przyniósł październikowy zjazd reprezentacji Brazylii. Pod wodzą Carlo Ancelottiego skrzydłowy odzyskał animusz, a podczas przerwy na mecze reprezentacji pokazał klasę, dwukrotnie trafiając do siatki Korei Południowej – występując jako ofensywny pomocnik. Po długim rozbracie z narodową drużyną, Brazylijczyk wrócił efektownie. Celuje nie tylko w kolejne sukcesy klubowe, ale też miejsce w kadrze na mundial 2026. Ten turniej, na który pojedzie już jako 25-latek, może być dla niego wyjątkowy.

Elastyczny jak mało kto – siła charakteru i poświęcenia

Niewielu piłkarzy tak chętnie podporządkowuje się planom trenera, jak akurat Rodrygo. Kiedy Carlo Ancelotti postanowił przesunąć go z lewej flanki na prawą, „jedenastka” z madryckiej drużyny nie wahała się ani chwili. Pozycja? To dla niego sprawa drugorzędna – „pierwszą Ligę Mistrzów zdobyłem jako rezerwowy wchodzący na prawą stronę, drugą już jako »dziewiątka«, teraz marzę o wygranej, grając na lewym skrzydle” – stwierdził po meczu z Salzburgiem. Ostatni gol Rodrygo w białej koszulce padł przeciwko Atlético w marcu. Jak przyznał całkiem otwarcie, „Ancelotti od początku sezonu mówił, że jeśli czwórka napastników ma grać razem, konieczne są poświęcenia. Ja miałem ich najwięcej, bo często grałem po prawej, ale rozumiem to w pełni. W każdym meczu daję z siebie wszystko, niezależnie od miejsca na boisku”.

Marzenia o kolejnym tytule

Ambicji Rodrygo nie sposób podważyć. Osiągnął już niemało, bo dwukrotnie sięgał z Realem po triumf w Lidze Mistrzów, za każdym razem będąc istotnym trybikiem w maszynie Carlo Ancelottiego. Chociaż ostatnie tygodnie nie należą do najłatwiejszych, skrzydłowy nie spuszcza głowy. W drużynie wszyscy są przekonani o jego ogromnej pracowitości i waleczności. Dla Rodrygo najbliższe mecze to szansa, by znów

Źródło: Grada3

Wybrane dla Ciebie