Real Madryt żałuje rezygnacji z Estevao – przełom sezonu młodego Brazilijczyka – StolicaSportu.pl

Real Madryt żałuje rezygnacji z Estevao. Chelsea cieszy się z nowej gwiazdy

Estevao Willian
fot. NullReason (Wikimedia CC 4.0)
Domyślna grafika
Maciek
16 listopada 2025 20:42
3 minuty czytania

Jeszcze niedawno kibice Realu Madryt byli przekonani o sile swoich transferów z Brazylii. Jednak pojawił się ktoś, kto sprawia, że Królewscy zaczynają żałować jednej z decyzji. Estevao Willian – 18-letni skrzydłowy, którego Chelsea zabezpieczyła długoterminowym kontraktem, właśnie daje próbkę swoich możliwości w Premier League i Lidze Mistrzów. Real rezygnując z walki o niego postawił wszystko na Endricka, ale teraz... na Santiago Bernabeu nikt nie ukrywa rozczarowania tym, jak dynamicznie rozwinęła się gwiazda Chelsea.

Tego nikt się nie spodziewał. W szatni Realu Madryt coraz częściej słychać głosy żalu po decyzji zarządu, by nie sięgnąć po Estevao Williana – 18-letniego skrzydłowego, który z miejsca zrobił furorę w barwach Chelsea.

Według hiszpańskiego Defensa Central, frustracja wśród działaczy Królewskich rośnie. Sprowadzenie Endricka miało być gwarancją świeżej brazylijskiej energii w ofensywie, mimo to klub uznał, że nie warto kumulować kolejnych młodych talentów spoza Unii Europejskiej ze względu na limity rejestracyjne. Tymczasem Estevao dosłownie eksplodował z formą na Stamford Bridge, a jego kapitalny występ i gol dla reprezentacji Brazylii w wygranym 2:0 meczu z Senegalem stały się tylko potwierdzeniem ogromnego potencjału młodego skrzydłowego.

Chelsea była szybsza i skuteczniejsza – Estevao podpisał umowę obowiązującą aż do 2033 roku i od pierwszych meczów pokazał, że nie czuje żadnej presji, a wręcz przeciwnie: wybija się na pierwszy plan nawet na tle większych gwiazd nowej Chelsea. Gdyby nie decyzja Królewskich o niepogłębianiu negocjacji, być może już dziś rewelacyjny nastolatek biegałby po skrzydle na Santiago Bernabeu.

Mimo że Real przez dłuższy czas bardzo uważnie monitorował Estevao, ostatecznie temat upadł, gdy klub zakontraktował Endricka. Klub miał świadomość ograniczeń w rejestracji piłkarzy pozbawionych unijnego paszportu i nie chciał gromadzić na raz kilku młodych Brazylijczyków, zwłaszcza bez gwarancji ich skutecznego wejścia w La Liga. Decyzja była podjęta na chłodno, ale teraz... nie wszyscy są do niej przekonani.

Jak czytamy, coraz więcej osób wewnątrz Realu zastanawia się, czy nie warto było mocniej postawić na Estevao, patrząc na błyskawiczny rozwój jego kariery w Anglii. Klub wie, że nie każdy młody Brazylijczyk odnosi sukces w Hiszpanii, mimo to niektórzy działacze przebąkują, że taka okazja może się już nie powtórzyć.

Sytuację dodatkowo komplikuje fakt, że obecny skład Realu Madryt zwyczajnie nie ma naturalnego prawoskrzydłowego. Kiedy spogląda się na sylwetkę i styl gry Estevao, staje się jasne, że jego profil idealnie pasowałby do potrzeb Królewskich. W innym scenariuszu, być może już dostawałby regularne minuty u Xabiego Alonso.

Teraz pozostaje im tylko obserwować. Real nie wyklucza, że w następnych oknach transferowych podejmie próbę sięgnięcia po Estevao – drzwi nie są zamknięte, mimo że właściwy moment po prostu się nie wydarzył. 

Źródła: Defensa Central, Madrid Universal

Wybrane dla Ciebie