Real Madryt i Barcelona ścierają się o gwiazdę Premier League. Liverpool i Bayern także w grze
Transferowy wyścig nabiera tempa – Real Madryt, Barcelona, Bayern Monachium i Liverpool mają chrapkę na nowego lidera defensywy. Marc Guehi, kapitan Crystal Palace, odrzucił przedłużenie umowy i może być wolnym zawodnikiem już w lecie 2026 roku. Na rynku zrobiło się więc naprawdę gorąco – hiszpańskie i niemieckie potęgi już prowadzą rozmowy, a angielskie kluby nie chcą zostać w tyle. Sytuacja nabiera rumieńców, zwłaszcza że faworytów jest kilku i każdy z nich gotowy wyłożyć na stół mocne argumenty.
Marc Guehi wyrasta na najgorętsze nazwisko nadchodzącego okienka transferowego. Anglik, który na co dzień kieruje defensywą Crystal Palace, zdecydował się nie przedłużać umowy z londyńskim klubem i prawdopodobnie już latem 2026 będzie dostępny za darmo. Według doniesień, to właśnie Real Madryt szczególnie interesuje się tym ruchem – klub pilnie poszukuje świeżej krwi do środka obrony.
Transferowa układanka jest jednak znacznie bardziej skomplikowana, bo zainteresowanie Guehim wyraziły też inne europejskie potęgi. Jak donosi Fabrizio Romano, Barcelona już skontaktowała się z otoczeniem gracza, by przedstawić swoją wizję i zebrać informacje. Katalończycy liczą na to, że zdołają przekonać zawodnika do długofalowego projektu, ale ich odwieczny rywal z Madrytu nie zamierza odpuszczać.
Guehi na celowniku czterech gigantów
W wyścigu o podpis obrońcy aktywnie uczestniczy też Bayern Monachium. Monachijczycy, według źródeł, odbyli już dwa spotkania z przedstawicielami Guehiego, badając możliwość przenosin do Bundesligi. Całe zamieszanie w Niemczech może być powiązane z przyszłością Dayota Upamecano – jeśli Francuz nie przedłuży kontraktu, to zwolni się miejsce dla nowego lidera defensywy.
Z Premier League o Guehiego walczy Liverpool, który, jak się okazuje, próbował pozyskać zawodnika już podczas minionego lata, lecz ówczesna próba zakończyła się niepowodzeniem. The Reds nie zamierzają jednak rezygnować i wciąż monitorują sytuację stopera, widząc w nim potencjalne wzmocnienie na kolejne sezony.
Co ciekawe, brytyjskie media wspominają również o zainteresowaniu ze strony Manchesteru City, choć nie jest jasne, na jakim etapie znajdują się rozmowy.
Wszystko wskazuje na to, że Marc Guehi znajdzie się w centrum dramatycznego wyścigu transferowego, a od stycznia będzie mógł rozmawiać z nowymi klubami, bo wtedy formalnie wejdzie w ostatnie sześć miesięcy swojego kontraktu.
W najbliższych miesiącach tempo tej walki zapewne jeszcze wzrośnie – każdy z kandydatów może zagrać swoimi atutami, od finansów po moc projektów sportowych. Ta saga z pewnością rozgrzeje piłkarski rynek przed letnim oknem 2026.