Real Madryt bacznie obserwuje dwóch obrońców
W Madrycie trwa gorączka transferowych plotek – Real wywęszył dwóch potencjalnych liderów defensywy na przyszłość. Młodziutki Jeremy Jacquet z Rennes robi furorę w Ligue 1, a doświadczony Nico Schlotterbeck z Dortmundu zaczyna być przymierzany do roli filaru w ekipie Królewskich.
Nie od dziś wiadomo, że Real Madryt przykłada wyjątkową wagę do defensywy, a ostatnie miesiące tylko to potwierdziły. Kolejne urazy i niepewność dotycząca przyszłości takich graczy jak David Alaba czy Antonio Rudiger wymusiły na klubie szybkie poszukiwania nowych rozwiązań na środku obrony. Jak podaje ESPN, Królewscy wytypowali dwóch kandydatów na ten kluczowy wakat – młodziutkiego Jeremy'ego Jacqueta ze Stade Rennais oraz ogranego na europejskich salonach Nico Schlotterbecka z Borussii Dortmund.
O co chodzi w tej układance? Cała uwaga działu skautingu Realu, z aktywnym udziałem Juni Calafata, skupia się na znalezieniu obrońcy, który za kilka sezonów może wyrosnąć na podporę zespołu. Z raportów spływających z Valdebebas jasno wynika, że zarówno Jacquet, jak i Schlotterbeck, zostali ocenieni bardzo wysoko i mocno zyskali u skautów Królewskich.
Dwie różne drogi – ten sam cel
Każdy z tych piłkarzy reprezentuje zupełnie odmienny etap kariery. Jacquet, ledwie 20-letni Francuz, dał się poznać szerszej publiczności podczas Mistrzostw Europy do lat 19 w 2024 roku. Wyróżnił się tam nie tylko fizycznością, ale i chłodną głową. Od tamtych występów Real Madryt regularnie monitoruje jego rozwój, a odkąd zadomowił się w seniorskiej kadrze Rennes i pokazuje, że Ligue 1 to dla niego nie za wysokie progi, Królewscy musieli się już naprawdę poważnie zainteresować. Z drugiej strony – jego kontrakt obowiązuje aż do 2029 roku, więc ewentualne rozmowy transferowe mogą być wyjątkowo twarde, a cena zaporowa.
Nieco inaczej wygląda sprawa Schlotterbecka. Niemiec jest już uznanym obrońcą na poziomie międzynarodowym – na boisku Bundesligi nie brakuje mu pewności siebie, a w Europie niejednokrotnie udowadniał swoją wartość. Jego kontrakt z Borussią Dortmund obowiązuje do 2027 roku i, co istotne, na razie nie ma znaków, by strony miały się spieszyć z przedłużeniem umowy. Dlatego Real nie wyklucza rozpoczęcia negocjacji już latem, bo taka okazja transferowa rzadko się powtarza.
Tak czy inaczej, madrycki klub przeczesuje rynek i nie zamierza działać pochopnie. Jacquet uchodzi za „projekt na lata” – dynamiczny, szybki, gotowy do gry na dużej przestrzeni. Z kolei Schlotterbeck to typ gracza, który od razu wskoczyłby do pierwszego składu i odciążyłby linię obrony Realu. Warto jednak pamiętać, że każda z tych opcji będzie wymagała dużych nakładów finansowych, a kierownictwo z Valdebebas lubi mieć ostatnie słowo.