Raspadori zwleka z decyzją o transferze do Romy. Atletico dogadane
Transferowa telenowela nabiera tempa! Giacomo Raspadori, były piłkarz Napoli, znalazł się na celowniku AS Romy i właśnie teraz to on dyktuje warunki. Hiszpańskie Atletico dogadało się już z rzymskim klubem, a trener Roma nie ukrywa, że liczy na szybkie sfinalizowanie operacji. Raspadori poprosił jednak kluby o jeszcze kilka dni namysłu. Sytuację śledzi z boku Lazio oraz Galatasaray, które nie porzuciły marzeń o sprowadzeniu napastnika.
W ostatnich dniach kibice Romy mogą czuć lekkie napięcie. Giacomo Raspadori to zawodnik, o którego rzymski klub zabiega już od jakiegoś czasu i widać, że sprawa zaczyna przyspieszać. Trener Roma, który ewidentnie liczy na szybkie wzmocnienie ataku, nie kryje swojego zainteresowania graczem. Na konferencji prasowej miał nawet żartobliwie rzucić do dziennikarzy: „Wiadomo coś nowego o Raspadorim? Proszę pytać w Hiszpanii...” – relacjonuje źródło.
Wygląda na to, że kulisy transferu nie są już tajemnicą. Roma doszła do pełnego porozumienia z Atletico Madrid w kwestii transferu. Teraz jednak wszystko rozbija się o samego piłkarza. Według informacji przekazanych przez włoskie media, Raspadori zwrócił się do wszystkich zainteresowanych stron o trzy-cztery dni na podjęcie decyzji co do swojej przyszłości.
Co ciekawe, na horyzoncie nie brakuje konkurencji. Lazio oraz Galatasaray bacznie obserwują sytuację i pozostają w grze o zawodnika. Sam Raspadori, mimo presji otoczenia, nie zamierza działać pochopnie, a Roma cały czas próbuje sfinalizować szczegóły umowy, nie pozwalając, by rywale się zbytnio zbliżyli.
Na razie wszystko w rękach napastnika, który dopiero po głębokim namyśle odpowie zarówno Atletico, jak i Romie. Zarówno kibice Romy, jak i pozostali kandydaci do pozyskania reprezentanta Włoch muszą uzbroić się w cierpliwość. Ostateczna decyzja Raspadoriego rozstrzygnie, która z tych drużyn po sezonie pochwali się nowym nabytkiem w ataku.