PSG rezygnuje z Diomande
Wygląda na to, że Paris Saint-Germain nie zrobi kolejnego głośnego transferu. Klub z Parc des Princes wycofał się z wyścigu o nastoletnią gwiazdę, Yan Diomande. Jak ujawnia Fabrice Hawkins, decydujące okazały się wymagania finansowe RB Lipsk i postawa agentów zawodnika. Na tym skorzystał Real Madryt, który dopiął porozumienie z piłkarzem, podczas gdy PSG odpuściło walkę. Oto kulisy transferowego pojedynku dwóch gigantów.
W piłkarskim świecie, gdzie walka o największe talenty bywa bezpardonowa, tym razem to Real Madryt okazał się skuteczniejszy od Paris Saint-Germain. Zgodnie z informacjami przekazanymi przez Fabrice'a Hawkinsa, francuski gigant z Parc des Princes wycofał się z wyścigu o Yan Diomande, mimo wcześniejszych rozmów z otoczeniem napastnika.
Kulisy tej decyzji, jak podaje dziennikarz, są zaskakujące. PSG uznało, że podane przez RB Lipsk warunki finansowe po prostu nie mają pokrycia w rzeczywistej wartości zawodnika. Klub z Paryża, choć ostatnio sięgał głęboko do kieszeni, nie chciał narażać struktury wydatków na niestabilność. Właśnie z tego powodu uznano, że transakcja "nie była proporcjonalna do wartości napastnika".
Sytuację dodatkowo skomplikowało zachowanie agentów młodego Iworyjczyka, które – jak relacjonuje Hawkins – rozczarowało zarząd PSG. Chociaż początkowo strony były bliskie dojścia do porozumienia, przedstawiciele piłkarza kontynuowali rozmowy z Realem Madryt, ostatecznie skierowane ku stolicy Hiszpanii. Taka postawa sprawiła, że paryżanie szybko odpuścili temat.
Ostatecznie na tym zamieszaniu najlepiej wyszedł Real Madryt. Klub z La Liga nie przegapił szansy i zgarnął przyszłościowego gracza spod nosa paryskiego konkurenta. Transfer Diomande pokazuje, że na najwyższym poziomie liczą się nie tylko pieniądze, lecz także elastyczność i cierpliwość w negocjacjach.