PSG ostro ucina plotki o transferze Yamala
Choć paryski klub już nie raz zgłaszał zainteresowanie młodym talentem z Barcelony, tym razem nastroje wokół Lamine Yamala mocno się ochłodziły. Pomysł transferu do PSG — mimo doniesień o olbrzymich kwotach — nie znajduje poparcia wśród decydujących osób.
Lamine Yamal w ostatnich tygodniach nie schodzi z ust kibiców. Plotki o potencjalnym przeniesieniu młodej gwiazdy FC Barcelony do Paris Saint-Germain zyskały na sile po niedawnym starciu tych zespołów w fazie ligowej Ligi Mistrzów UEFA.
Spekulacje podkręciły także doniesienia dziennikarza Romaina Moliny, który na swoim kanale na YouTube przyznał, że w stolicy Kataru – będącej domem właścicieli PSG – usłyszał klarowne oczekiwania: "Chcemy go. To już zostało postanowione – prędzej czy później, mamy go mieć".
Niewiele jednak wskazuje na to, by marzenie działaczy PSG stało się szybko rzeczywistością. Yamal ma ważny kontrakt na Camp Nou do 2031 roku, co sprawia, że transfer jest wysoce nieprawdopodobny. Barcelona, według doniesień, odrzuciła już pogłoski o oficjalnej ofercie ze strony Francuzów, mimo że kwota rzędu aż 250 milionów euro mogłaby niektórych skusić do rozważań. Na razie jednak władze Blaugrany nie dopuszczają do siebie myśli o sprzedaży swojego największego talentu.
Jak podaje RMC Sport, mimo szumnych deklaracji płynących z Kataru, w szatni PSG brakuje entuzjazmu wobec sprowadzenia reprezentanta Hiszpanii. Luis Enrique i doradca sportowy Luis Campos nie widzą miejsca dla Yamala w aktualnej koncepcji budowy drużyny. Fabrice Hawkins z RMC Sport przekazał, że "Emir Kataru faktycznie miał w planach sprowadzenie Yamala, bo niejedno z jego marzeń transferowych już się spełniło, ale ani Enrique, ani Campos nie dali zielonego światła".
To by się kłóciło z kierunkiem, w którym idzie klub. Jeśli trzeba byłoby licytować się o Yamala, to oznaczałoby wydanie ponad 200 milionów euro. I w obecnej sytuacji PSG... nie wygląda, by ruszyli po niego — przekonuje Hawkins.