PSG odrzuciło wielką ofertę za skrzydłowego
Transferowe emocje nie opadły latem, nawet po triumfie PSG w Lidze Mistrzów. Choć klub z Paryża postawił na stabilizację, europejscy giganci ostrzyli sobie zęby na niektórych graczy. Liverpool, po stracie Luisa Diaza, skierował wzrok na Bradleya Barcolę – wtedy do gry wkroczyły pieniądze, ale PSG miało jasno sprecyzowane stanowisko.
Chociaż Paris Saint-Germain cieszył się z triumfu w Lidze Mistrzów, jego letnia aktywność transferowa była wyjątkowo spokojna. Władze klubu z Parc des Princes nie zamierzały burzyć układu sił w szatni, w przeciwieństwie do dużych marek z Europy, które zerkały łakomie na najjaśniejsze paryskie talenty.
Bradley Barcola przykuł uwagę nie tylko Bayernu Monachium – który ostatecznie swoją uwagę przeniósł na Luisa Diaza – ale również Liverpoolu. Angielski klub po wytransferowaniu Kolumbijczyka aktywnie poszukiwał świeżości na skrzydle i rozważał młodego Francuza z PSG. Jak ujawnia belgijski dziennikarz Sacha Tavolieri, na stole pojawiła się konkretna propozycja.
Według rewelacji Tavolieriego, Liverpool miał wystosować ustną propozycję transferu Bradleya Barcoli przez pośrednika, opiewającą na kwotę 100 mln euro. Zarząd w Paryżu jednak nie zamierzał podejmować negocjacji – z miejsca zamknął temat i jasno odmówił angielskim działaczom.
„Liverpool złożył nawet ustną ofertę za pośrednictwem jednego z pośredników do PSG, która została natychmiast odrzucona, jeśli chodzi o Bradleya Barcolę”