Polskie kluby mają rywali z Włoch. Mulahusejnović na celowniku Serie A
Wszystko wskazuje na to, że Nardin Mulahusejnović może być jednym z najgorętszych nazwisk najbliższego okna transferowego. Napastnik FC Noah zdobył pięć goli w Lidze Konferencji UEFA, czym rozbudził apetyty nie tylko Pogoni Szczecin, Rakowa Częstochowa i Legii Warszawa. Teraz po Bośniaka sięgają zespoły Serie A, a Polacy muszą liczyć się z poważną konkurencją. Mulahusejnović ma ważny kontrakt do 2028 roku, więc nie będzie to tania operacja.
W tej zimie o Nardina Mulahusejnovicia biją się nie tylko polskie kluby. Snajper FC Noah zaimponował skutecznością w Lidze Konferencji UEFA, gdzie pięciokrotnie trafiał do siatki, w tym raz w starciu z Legią 11 grudnia. Nic dziwnego, że przykuł uwagę czołowych ekip z Ekstraklasy — Pogoń Szczecin, Raków Częstochowa oraz Legia Warszawa mają ten transfer na radarze.
Jak podaje Rudy Galetti, temat Mulahusejnovicia już przed świętami elektryzował polskie środowisko piłkarskie. Bośniak w lidze armeńskiej ostatni raz pokonał bramkarza we wrześniu, ale dorobek z europejskich pucharów mocno podniósł jego notowania.
Sytuacja jednak znacznie się skomplikowała, bo napastnik FC Noah znalazł się w kręgu zainteresowań także włoskich ekip. Mówi się między innymi o Cagliari i Pisie, a niewykluczone, że to właśnie Serie A przejmie ofensywnego zawodnika.
Polskie zespoły mogą mieć duży problem, żeby prześcignąć konkurencję z Italii. Mulahusejnović, który trafił do Noah z Zrinjskiego Mostar zaledwie pół roku temu, błyszczy na tyle, że niewykluczone jest szybkie odejście z Armenii.
Dodając do tego fakt, że 27-letni napastnik ma kontrakt ważny aż do 30 czerwca 2028 roku, trzeba się liczyć z solidną kwotą odstępnego. Polscy zainteresowani muszą więc szykować się na ostrą licytację, zwłaszcza jeśli z Włoch padnie konkretna oferta.