Łukasz Piszczek postawi na bramkarza Rakowa? Możliwe wypożyczenie
Związany od lat z Rakowem Częstochowa bramkarz Jakub Mądrzyk może niedługo zasilić ekipę GKS-u Tychy. 22-latek przymierzany jest do klubu prowadzonego przez Łukasza Piszczka. Celem młodego golkipera ma być zapewnienie utrzymania zespołu w lidze – trwają właśnie negocjacje w sprawie transferu definitywnego.
Jakub Mądrzyk, od ponad dziesięciu lat związany z Rakowem Częstochowa, może wkrótce obrać nowy kierunek w swojej karierze. Bramkarz ma być blisko przeprowadzki do zespołu GKS-u Tychy, który aktualnie rywalizuje na poziomie 1. Ligi.
Według informacji Kamila Bętkowskiego negocjacje w sprawie transferu definitywnego młodego golkipera są mocno zaawansowane. 22-letni Mądrzyk to wychowanek Rakowa, który choć miał aspiracje na zostanie podstawowym golkiperem "Medalików", regularnie występował głównie podczas wypożyczeń. Szlifował swój warsztat w takich klubach jak Stomil Olsztyn, Miedź Legnica oraz Stal Mielec, gdzie zgromadził 101 występów.
Ciągła gra w barwach tych ekip pozwoliła mu zebrać doświadczenie potrzebne na tej pozycji, jednak w Częstochowie nie zyskał pełnego zaufania trenerów. Stąd pojawiła się szansa na ponowną próbę wybicia się, tym razem pod wodzą Łukasza Piszczka – obecnego szkoleniowca GKS-u.
Aktualnie GKS Tychy znajduje się w trudnej sytuacji. Ekipa plasuje się na 16. miejscu tabeli 1. ligi, mając cztery punkty straty do piętnastego Znicza Pruszków, który okupuje najniższą bezpieczną lokatę. Klub, szukając sposobów na poprawę defensywy, stawia właśnie na młodego i głodnego minut bramkarza.
Rolą Mądrzyka będzie więc nie tylko podniesienie poziomu rywalizacji w bramce, ale przede wszystkim udzielenie konkretnego wsparcia w walce o utrzymanie. Jeśli transfer rzeczywiście dojdzie do skutku, na pierwszy możliwy oficjalny debiut nie trzeba będzie długo czekać. Zaplanowany na 6 lutego 2026 roku mecz z Wisłą Kraków może jak nic być okazją do zaprezentowania się kibicom w nowych barwach.
Mimo zaawansowanych rozmów, niewykluczone są jeszcze zmiany co do samej formy transferu. W każdym razie, atmosfera wokół całej operacji robi się coraz bardziej napięta, a sympatycy obu klubów śledzą temat z dużym zainteresowaniem.