Pogoń Szczecin zaskakuje: na celowniku 29-letni napastnik Krzysztof Ropski
Poszukiwania wzmocnień przez Pogoń Szczecin wzbudziły sporo emocji, zwłaszcza gdy na liście potencjalnych transferów pojawiło się nazwisko Krzysztofa Ropskiego. Ruch wydaje się zaskakujący, bo 29-letni napastnik występuje obecnie w drugoligowym Świcie Szczecin. Klub być może liczy na świeżą krew zarówno w pierwszej drużynie, jak i rezerwach, po nieudanej rundzie jesiennej.
W Szczecinie potrafią zaskoczyć nie tylko na boisku. Według informacji portalu szczeciner.pl, Pogoń Szczecin zamierza sięgnąć po piłkarza, o którym przed sezonem niewielu by pomyślało w kontekście wzmocnienia ekstraklasowej kadry. Mowa o Krzysztofie Ropskim, który na co dzień występuje obecnie w drugoligowym Świcie Szczecin.
O Pogoń można było jeszcze niedawno sądzić, że powalczy o krajowe podium, tymczasem po nieudanej rundzie jesiennej zespół musi się zadowolić dziesiątym miejscem w tabeli. To spowodowało, że zimowe okno transferowe zapowiada się na gorące, a kibice Portowców mogą oczekiwać nowych twarzy – także w ataku, który nie imponował skutecznością.
Źródło szczeciner.pl przekonuje, że Ropski znalazł się na radarze klubu i choć brak szczegółów dotyczących konkretnej roli, coraz głośniej mówi się o tym, że być może mógłby on zasilić rezerwy Pogoni. Tak czy inaczej, już sama obecność 29-letniego napastnika w kontekście ekstraklasowej drużyny to spora niespodzianka.
Urodzony w Tarnowie zawodnik to piłkarski weteran niższych lig – ma za sobą występy w Unia Tarnów, Cracovii, Radomiaku Radom, Siarkę Tarnobrzeg, Motorze Lublin, Skrze Częstochowa i Polonii Bytom. Do Świtu Szczecin trafił tuż przed startem obecnego roku – błyskawicznie zadomowił się tam w ataku.
Obecny sezon to dla Ropskiego 15 spotkań, w których wpakował siedem goli i dołożył jedną asystę. Statystyki może nie są kosmiczne, ale w kontekście drugiej ligi pokazują solidną skuteczność. Umowa napastnika wiąże go ze Świtem aż do 2027 roku, więc potencjalny transfer nie byłby prostą operacją.
Choć na razie brak potwierdzenia ze strony klubu, zimowy okres transferowy zawsze przynosi niespodzianki, a ruch Pogoni zdaje się idealnie wpisywać w tę definicję.