Pedri inwestuje na Teneryfie. Z dawnego klasztoru zrobi hotel
Pedri nie zwykł marnować czasu, nawet gdy kontuzja zatrzymała go na chwilę poza boiskiem. Pomocnik FC Barcelony właśnie sfinalizował nietuzinkową inwestycję – przejął dawny klasztor w rodzinnym Tegueste na Teneryfie, by tchnąć w historyczny obiekt nowe życie. Planuje otworzyć tam stylowy hotel, idealnie wpisujący się w klimatyczną okolicę i tradycję jego rodzinnych stron.
Pomocnik FC Barcelony nie siedzi z założonymi rękoma nawet podczas leczenia kontuzji. Choć do gry wróci najpewniej dopiero na początku marca, Pedri już teraz podjął decyzję, która z pewnością zapisze się w historii jego rodzinnej miejscowości.
Jak informuje „SPORT”, piłkarz postanowił zainwestować spore pieniądze i zakupił dawny klasztor w Tegueste na Teneryfie. Ten obiekt, wybudowany w 1943 roku, przez blisko siedem dekad należał do Sióstr Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny i był miejscem zamyślenia oraz modlitwy. Teraz jednak czeka go zupełnie nowe przeznaczenie.
Pedri zamierza gruntownie przebudować cały kompleks i stworzyć w nim kameralny hotel – wszystko w znanym już stylu: lokalna tradycja, autentyczność oraz klimat kanaryjskiej wsi. Powierzchnia terenu jest niemała, bo obejmuje około 9500 metrów kwadratowych, a w skład całości wchodzą także dwa budynki należące oryginalnie do zespołu klasztornego.
Operacja zakupu została dopięta poprzez utworzoną w 2023 roku firmę „Pedrineta SL”. To właśnie przez ten podmiot, specjalizujący się w realizacji podobnych projektów, piłkarz Barcelony zrealizował transakcję oszacowaną na około 2,5 miliona euro.
Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, niebawem rodzinne strony pomocnika Blaugrany wzbogacą się o nowe, stylowe miejsce na mapie Teneryfy. W tym sezonie, choć Pedri zmaga się z urazem uda, zdążył już rozegrać 25 meczów, zdobyć dwie bramki oraz zaliczyć osiem asyst. Obecnie czeka na powrót na boisko, ale – jak widać – piłkarski urlop to dla niego okazja do inwestycyjnych szarż poza murawą.