Paweł Łysiak na celowniku GKS Tychy
GKS Tychy szykuje niespodziankę transferową. Paweł Łysiak, ofensywny pomocnik Wieczystej Kraków, znalazł się na celowniku śląskiego klubu. Z informacji przekazanych przez Jerzego Chwałka wynika, że piłkarz może związać się z nowym klubem aż na 2,5 roku. Co ciekawe, to nie pierwszy głośny ruch transferowy, o którym spekuluje się ostatnio w Tychach. Klub próbuje wyjść z trudnej sytuacji w ligowej tabeli i szuka konkretnych wzmocnień.
W GKS Tychy coraz głośniej mówi się o możliwym sprowadzeniu Pawła Łysiaka z Wieczystej Kraków. Sprawę nagłośnił dziennikarz Jerzy Chwałek na platformie X, sugerując, że klub przygotowuje się do intensywnej zimy na rynku transferowym. Po serii rozczarowań i remisie 1:1 z Polonią Warszawa, tyski klub desperacko poszukuje zawodników, którzy pomogą odwrócić zły trend.
Jak ujawniono, 29-letni ofensywny pomocnik Paweł Łysiak, związany jeszcze z Wieczystą do końca sezonu, może niebawem zmienić barwy. Wartość rynkowa gracza oceniana jest na 175 tysięcy euro. Jeśli dojdzie do podpisania kontraktu z ekipą z Tychów, umowa ma obowiązywać przez 2,5 roku, co wyraźnie pokazuje, że GKS myśli o stabilnych wzmocnieniach, a nie ruchach na chwilę.
Warto przypomnieć, że Łysiak trafił do Wieczystej niespełna pół roku temu, przenosząc się tam z Kotwicy Kołobrzeg. W bieżącej kampanii zdążył rozegrać 18 spotkań, pięć razy wpisać się na listę strzelców i zanotować dwie asysty. Taki dorobek przyciągnął uwagę nie tylko kibiców, ale i sztabu szkoleniowego ze Śląska.
Ewentualny transfer Łysiaka do GKS Tychy oznaczałby nowe rozdanie w środku pola tego zespołu. Pomocnik miałby rywalizować o skład z takimi piłkarzami, jak Rafał Makowski, Damian Kądzior czy Daniel Rumin. Plotki transferowe krążą zresztą coraz szerzej, bo o zasileniu zespołu mówiło się też w kontekście Dominika Szali z Górnika Zabrze czy Piotra Krawczyka z Wisły Płock.
Ostatnio w kręgu zainteresowań pojawił się również Bartłomiej Barański z Lecha Poznań, co tylko podsyca dyskusje o ofensywie transferowej GKS. W każdym razie potrzeba zmian jest oczywista – Tyszanie znajdują się dopiero na 16. miejscu w tabeli Betclic 1. Ligi z dorobkiem 13 punktów, a do Znicza Pruszków tracą zaledwie jedno oczko.