Ousmane Sow wraca do Ekstraklasy. Jagiellonia wypożyczyła skrzydłowego z Broendby
Były snajper Górnika Zabrze, który w Danii nie potrafił się odnaleźć, zagra teraz w drużynie walczącej o Ligę Europy. W umowie zapisano opcję wykupu, która mogłaby być rekordową transakcją w historii klubu z Białegostoku.
Jagiellonia Białystok pozyskała Ousmane'a Sowa z duńskiego Broendby. Dwudziestosześcioletni skrzydłowy dołączył do białostockiego klubu na zasadzie wypożyczenia z opcją wykupu wynoszącą około 2 mln euro. Gdyby Jagiellonia zdecydowała się z niej skorzystać, byłby to najdroższy transfer w historii „Dumy Podlasia”.
O Francuza zabiegało kilka polskich klubów. Wśród zainteresowanych były Cracovia i Widzew Łódź, ale to Jagiellonia, wciąż walcząca o awans do Ligi Europy, wygrała wyścig po podpis zawodnika.
Sow wraca do Ekstraklasy po nieudanym pobycie w Danii. Od stycznia rozegrał w barwach Broendby 14 spotkań, nie zdobywając ani jednej bramki i nie notując asysty. To zupełnie inny obraz niż ten, który zostawił po sobie w Polsce. Grając w Górniku Zabrze, trafił do siatki 10 razy i dołożył 3 asysty w 32 meczach. Był wówczas jednym z najskuteczniejszych skrzydłowych ligi.
Dobra forma w Zabrzu otworzyła mu drzwi do Broendby latem. Górnik sprzedał go za 3 mln euro, co do dziś plasuje tę transakcję na czwartym miejscu wśród najdroższych sprzedaży w historii klubu.