Ondrej Zmrzly jednak nie dla Górnika Zabrze
Wszystko wskazywało, że Ondřej Zmrzlý może zostać zawodnikiem Górnika Zabrze, jednak temat transferu upadł mimo długich negocjacji. Czeski defensor, który jeszcze niedawno łączony był z wiceliderem Ekstraklasy, ostatecznie znalazł inną ścieżkę. Sytuacja nabiera rumieńców, a cała saga właśnie dobiegła końca.
Ondrej Zmrzly przez długie tygodnie był łączony z przeprowadzką do Górnika Zabrze. Temat narastał od końcówki minionego roku, kiedy pojawiły się pierwsze sygnały o rozmowach z 26-letnim obrońcą, aktualnym mistrzem Czech.
Początkowo wydawało się, że cała operacja zostanie zamknięta błyskawicznie – jeszcze przed początkiem zimowego zgrupowania. Sprawy się jednak skomplikowały i oczekiwane porozumienie pomiędzy Górnikiem Zabrze a Slavią Praga nie zostało osiągnięte. Co ciekawe, sam piłkarz nie ukrywał chęci przenosin na Śląsk, a mimo tego musiał uzbroić się w cierpliwość, bo uzgodnienia między klubami utknęły w martwym punkcie.
Czech zdołał już nawet wyjechać ze Slavią na zgrupowanie do Hiszpanii, ale po powrocie trenował wyłącznie z rezerwami. Nieco wyczekując, co przyniesie przyszłość, Zmrzlý cały czas figurował na liście potencjalnych wzmocnień zabrzan. Teraz sytuacja jest już jasna. 26-latek nie zamelduje się przy Roosevelta, bo – jak donosi „iSport” – wybrał sentymentalny powrót do Sigmy Ołomuniec.
Według najnowszych ustaleń czeskich dziennikarzy, doszło już do dogadania warunków wypożyczenia z opcją wykupu, a oficjalna prezentacja jest kwestią najbliższego czasu. To właśnie z Ołomuńca Zmrzlý ruszał do poważnego grania. Uznać można, że koło właśnie się domyka – dla Sigmy zagrał do tej pory 142 razy i dzięki świetnym występom trafił nawet do reprezentacji.